Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

niedziela, 18 sierpnia 2019

Pierwsze koty... na sukienkę

Materiał w koty przeleżał w szufladzie jakiś czas, dopiero teraz wymyśliłam dla niego zastosowanie. Posłużył mi jako dół dla dziewczęcej sukienki. Do kompletu powstała gumka do włosów. 




Wykrój sukienki pochodzi z czasopisma "Szycie". Wydanie specjalne, nr 2/2018. Przewidziany jest dla 2-letniej dziewczynki, dostosowałam go dla dziecka ponad 3-letniego. Poza tym dodałam podszewkę w górnej części sukienki. Kwiatki zrobiłam ze wstążek: zwykłej i rypsowej. Tę drugą wszyłam także jako ozdobny paseczek. Materiały zakupiłam jakiś czas temu na materialki.pl - zarówno biały, jak i w koty to tkaniny bawełniane.










Sukienkę zgłaszam do wyzwania Art-Piaskownicy - Igłą z nitką.

wtorek, 6 sierpnia 2019

Miętowo-brązowe pudełko

Zrobione jeszcze w lipcu, ale nie było okazji, żeby je pokazać. Wierzch ozdobiłam techniką decoupage, resztę pomalowałam miętowym kolorem z brązowymi akcentami. Przykleiłam także kilka brązowych kryształków, żeby nadać nieco blasku.










Pudełko zgłaszam na wyzwanie Art-Piaskownicy: KolorTon - Miętowy, brązowy.

środa, 31 lipca 2019

W kierunku Paryża

Nie, nie, to nie jest plan moich wakacyjnych wyjazdów, a jedynie kartka, którą dopiero co skończyłam. Jeszcze klej na niej dobrze nie wysechł. Zrobiona została z myślą o artystycznej duszy, chociaż nie wiem, czy ta dusza lubi akurat Paryż... 



Środek kartki miał sprawiać wrażenie 3D, a do jego zrobienia wykorzystałam fragmenty zdjęć. 



Kartka jest przestrzenna. Bardzo spodobał mi się kurs Gosi >>KLIK<<, która krok po kroku pokazuje, jak taką kartkę zrobić. W sumie nie jest to zbyt trudne, ale najwięcej czasu poświęciłam na zgięcie kartek w równą harmonijkę, co nie wszędzie wyszło idealnie.








Kartkę zgłaszam do wyzwania Art-Piaskownicy: Cards - Państwa, miasta.

poniedziałek, 29 lipca 2019

Nowa pościel lalki

Skoro powstało łóżeczko >>KLIK<<, należało uszyć pościel, żeby lalce było wygodnie spać, a i ze względów czysto estetycznych także. Powstał więc komplet pościeli dopasowany kolorystycznie do łóżeczka, z resztek różowego materiału w delikatne białe kropki - dlatego kołdra sztukowana szaro-białymi zygzakami. Okazało się, że kropki z zygzakami wcale się nie gryzą, a wręcz przeciwnie - tworzą zgrany duet: delikatny i lekki.


Poduszkę wypełniłam kulką silikonową, natomiast w kołderkę i materac wszyłam owatę. Materiały to bawełna, zakupione kiedyś na stronie materiałki.pl.





poniedziałek, 22 lipca 2019

Łóżeczko z eko-historią

Każda lalka powinna mieć łóżeczko, prawda? A jak nie ma to trzeba je zrobić. Łatwiej byłoby kupić, ale... nie będę wymieniać powodów, dla których tego nie zrobiłam. Zresztą, skoro jedno łóżeczko tak ładnie nam się udało >>KLIK<<, wstydem byłoby nie zrobić kolejnego.


Ale zanim powstało to, co widzicie na powyższym zdjęciu, moja koncepcja była nieco inna. Pierwotnie zamierzałam być bardzo ekologiczna i wykorzystać pudełko po lalce, które wyglądało tak:


I nawet udało mi się je odpowiednio zagospodarować. Pomalowałam pudełko na biało, ozdobiłam metodą decoupage i półperełkami, polakierowałam. I już bym się nim pochwaliła na blogu, gdyby nie kilka nieprzewidzianych okoliczności. Owszem, łóżko miało być dla lalki, ale jak ja, matka, mogłam nie pomyśleć, że przecież najpierw do tego łóżeczka wejdzie "Moja Lalka"? A tego nawet wzmocniona tektura nie wytrzymała... Tu się porwało, tam przekrzywiło i łóżko posłużyło co prawda jeszcze jakiś czas, jednak musiałam pomyśleć nad czymś trwalszym.


W związku z tym zaprezentowałam mężowi nowy projekt, który został w pełni zaakceptowany i perfekcyjnie wykonany. W zasadzie to łóżeczko też jest ekologiczne, bo drewniane, a plastikowe kulki wydłubałam z dezodorantów.


Pomalowałam je na szaro, a nóżki na różowo - kolory wybierała właścicielka lalki. Zastanawiałam się nad udekorowaniem go, ale narazie odpuściłam - pomysł musi dojrzeć.





Łóżeczko jest dość spore. Ma 80 cm długości i 26 cm szerokości. Zostało zrobione z myślą o konkretnej lalce. Teraz czas na uszycie pościeli, a mam jeszcze w planach szycie ubranek dla lalek i nie tylko. Trzymajcie kciuki, żeby mi urlop powoli mijał...


wtorek, 16 lipca 2019

Wakacyjnie

I po raz kolejny odkurzam bloga. Zazwyczaj urlop zaczynam od porządków, przyszedł również czas na porządkowanie internetu. Uwierzcie mi, nie wiem, kiedy i jak minęły ponad 2 miesiące od poprzedniego wpisu... Przecież to było zupełnie niedawno. Teraz wracam z nowymi pomysłami, z nową energią, nowymi postanowieniami.

Robótkowo dzieje się niewiele. Dziś zaczęłam robić rurki, żeby po raz drugi "ulepić" coś z papierowej wikliny. Zapowiada się dość duży projekt, więc trzeba będzie poczekać na efekty.


Moimi szczytami artyzmu w ostatnich dniach są owocowe talerzyki. Taki sposób podania nie zajmuje dużo czasu, a efekty widać od razu - dziecko dużo chętniej zjada lub przynajmniej próbuje wszystkie (!) owoce. Dziś był owocowy ślimak i motyl, jutro mam zamówienie na rybkę. :-)




A ponieważ sezon na przetwory w pełni, więc dzieje się trochę i w tym temacie. Ogórki i owoce w moim domu są co roku przetwarzane na różne sposoby, ale po raz pierwszy pokusiłam się o zrobienie suszonej przyprawy wielowarzywnej. Zapach po ususzeniu jest wspaniały, a i wrażenia estetyczne równie duże.


Nie wiem, czy powinnam po raz kolejny pisać, że postaram się bywać częściej w wirtualnym świecie... Zazwyczaj jakoś marnie mi to wychodzi. Ale cóż, nie ma co żalić się, bierzmy się do roboty! Pozdrawiam słonecznie!