Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

sobota, 16 lutego 2019

Książeczka sensoryczna # 3

Pierwszy wpis o tej książeczce pojawił się w 2016 roku, a dokładnie wtedy >>KLIK<<, czyli dawno temu. Potem w międzyczasie powstawały kolejne strony, jednak nie była to działalność zbyt intensywna. Zanim dobrnęłam do ostatniej strony, musiałam poprawiać początkowe, bo były używane zaraz po uszyciu i gdzieniegdzie nitki trochę puściły. Ale dziś prezentuję całą książeczkę. W końcu skończyłam!

Strona 1
Strona tytułowa z imieniem dziecka, w kolorach tęczy. Do tego guzik - serduszko, kolorowe wstążki i naszywka ze ślimakiem.


Strona 2


Tutaj króluje słoneczko z promykami w postaci sznureczków. Sznureczki można przesuwać, w związku z czym na ich końcach zawiązałam solidne (tak mi się przynajmniej wydawało) supełki. Czas pokazał, że supełki były jednak za słabe, sznureczki zostały wyciągnięte, więc ostatecznie zabezpieczyłam je żółtymi wstążeczkami.


W środku słoneczka znajdują się koraliki. Dwa lata temu dziecko było tym bardzo zainteresowane. Słoneczko jest przypinane na rzepy.



Strona 3
Było słoneczko, są i obłoczki przywiązywane sznurówkami.



Strona 4

Na tej stronie znajduje się kwiatek przypinany na guzik. Płatki tego kwiatka wypełniłam koralikami i szeleszczącą folią.



Strona 5

Bohaterką tej strony jest pszczoła ukryta w ulu. Jednak czasem z niego wylatuje i przemyka między łodygami tulipanów.



Strona 6


Na tej stronie rozgościł się ślimak. W jego muszelce znajdują się trzy guziki, które można swobodnie przesuwać. Jak widzicie jest to ślimak-elegant z muszką na szyi.



Strona 7

Ślimakowi dotrzymuje towarzystwa kolorowa gąsienica. Kółeczka są mocowane na zatrzaski.


Strona 8


Skrzydełka motyli przymocowałam na rzepy, więc można je odpinać, dopasowywać kształty lub układać według własnego pomysłu. Motylki  mają główki z guzików, dodatkowo wszyłam wstążki.



Strona 9

Jest to strona owocowa. Śliwka, gruszki i jabłuszka mocowane są na kolorowe guziki.



Strona 10

Trochę mi się spieszyło, żeby skończyć książkę, więc zbyt bogato tu nie jest. Zrobiłam jedynie kieszonkę zamykaną na zamek i udekorowałam całość naszywką z motylem. 


Zajrzyjmy do kieszeni... Oczywiście nie jest pusta. Włożyłam tam literki z imieniem dziecka. Literki mają takie same kolory jak te na okładce. Do kieszeni można włożyć, rzec jasna, inne "ruchome" elementy tej książeczki.





 I jeszcze rzut oka z góry.


I pakujemy książeczkę do torebki. Dzięki temu jest ona wygodniejsza w przenoszeniu. I teraz, jak na elegantkę przystało, właścicielka nosi się z tą torebką wszędzie.


A teraz zbieram pomysły, materiały i siły potrzebne do uszycia kolejnej książeczki. Tymczasem moją pracę zgłaszam do wyzwania Szuflady - Guziki. Policzyłam - w książeczce użyłam 16 guzików.


Tort - róża

Wpis z serii "widziałam w internecie, musiałam spróbować". Wyszło całkiem dobre. 



czwartek, 31 stycznia 2019

Torcik z Minnie

A to już ostatnie styczniowe  wspomnienie. Tort z myszką Minnie zrobiony na specjalne zamówienie. 





Muffinki dla babć i dziadków

W tym roku babcie i dziadkowie mojej córeczki otrzymali słodkie prezenty w postaci muffinek, które razem przygotowałyśmy.





środa, 30 stycznia 2019

Zimowo, śnieżnie

Śnieżnie nie tylko za oknem, a to za sprawą szydełkowych śnieżynek. Zostały one zrobione na specjalne zamówienie i nawet jeszcze udało im się zawisnąć na choince.





Śnieżynek jest 20, każda ma ok. 10 cm średnicy. Do ich zrobienia wykorzystałam kordonek Ariadna Maja 8.




INSPIRACJE - KORONKI I SERWETKI



wtorek, 29 stycznia 2019

Styczniowe uszytki

Na początku miesiąca udało mi się uszyć dwie rzeczy, o których od dawna myślałam. Pierwsza z nich to narzuta na łóżko córeczki. Wzory może mało dziewczęce, ale pasowały mi akurat do wystroju. Materiał w trójkąty to bawełna zakupiona na stronie materialki.pl, natomiast szary materiał wyciągnęłam z maminej szafy. Narzuta ma wielkość 180 cm na 110 cm.





Pasuje do chłodnych, arktycznych klimatów? A czemu by nie. >>Arktyka<<

Podróże - ARKTYKA

--//--

Drugim styczniowym "uszytkiem", o którym przy okazji napomknę, była wkładka do spacerówki dla lalek. Spacerówka jest dość solidna (co zostało niejednokrotnie sprawdzone przez córę), zakupiona ok. 1,5 roku temu w sklepie z używaną odzieżą, przetrwała plastikowy wózek. Wymagała jedynie zmiany wkładki, co w końcu zrobiłam. Brawo ja!