Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

niedziela, 19 września 2010

Leśna epopeja

...czyli kolejna relacja z wyprawy do lasu. :)

"Grzybów było w bród: chłopcy biorą krasnolice,
Tyle w pieśniach litewskich sławione lisice,
Co są godłem panieństwa, bo czerw ich nie zjada,
I dziwna; żaden owad na nich nie usiada.
Panienki za wysmukłym gonią borowikiem,
Którego pieśń nazywa grzybów półkownikiem.
Wszyscy dybią na rydza; ten wzrostem skromniejszy
I mniej sławny w piosenkach, za to najsmaczniejszy,
Czy świeży, czy solony, czy jesiennej pory,
Czy zimą. Ale Wojski zbierał muchomory."

/A. Mickiewicz "Pan Tadeusz", Księga III/

To, co zbierał Wojski, zapewne wyglądało mniej więcej tak:



Za to moje leśne trofea wyglądały następująco:



Poza tym... "Była sobie żabka mała re-re kum-kum re-re kum-kum..." :) A może to książę zaklęty w żabę? Żabka zapozowała do zdjęć i pokicała dalej. Podobno żeby trafić na królewicza, trzeba pocałować wiele żab... Tej darowałam tę przyjemność. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Napisz, co o tym myślisz. :) Dziękuję. :)