Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

środa, 15 grudnia 2010

"Anioły pilnują nas...", czyli moja anielska opowiastka

Czy wytwory na poniższym zdjęciu to:
a) aniołki;
b) dzwoneczki;
c) nie wiadomo co?



Dążyłąm do tego, żeby to wyglądało jak a. Koleżanka stwierdziła, że przypomina b. A ja zaczynam się zastanawiać, czy przypadkiem nie wyszło mi c... ;) Nic to! Mam tu cały anielski zastęp radośnie trzepoczący frywolitkowymi skrzydełkami i szykujący się do odlotu.



Niektóre kolor na swoje kokardki pożyczyły od pomarańczy...



inne latem skradły kolor piwoniom i skrzętnie przechowywały go do grudnia...



kolejne zapewne beztrosko tarzały się w wiosennej trawie...



a niektóre bardzo radośnie huśtały się na kwiatach fuksji, bo jak inaczej wytłumaczyć ten kolorek? A może wpadły do kosmetyczki jakiejś damy i niechcący wypędzlowały się różem? Kto wie...



Ach, te psotne, wszędobylskie aniołki! Nie można ich upilnować! Ale to przecież "Anioły pilnują nas...", jak śpiewa Maryla Rodowicz. Ta piosenka, właściwie te trzy nucone w głowie słowa, towarzyszyły mi podczas frywolitkowych przygód z aniołami. ;)

Bardzo seredecznie zachęcam wszystkich do odwiedzenia strony www.marzycielskapoczta.pl i sprawienia, żeby czyjaś twarzyczka rozpromieniła się uśmiechem. Nie potrzeba wiele - wystarczy wysłać jedną zwykłą kartkę, napisać kilka słów, pokazać, że nikt na świecie nie jest sam, bo ktoś go przecież pilnuje. :)

Pozdrawiam!
Renia

P.S. W jaki sposób można wstawić baner na tego bloga? Czy to w ogóle jest możliwe?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Napisz, co o tym myślisz. :) Dziękuję. :)