Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

piątek, 30 grudnia 2011

Podsumowanie 2011


Jako że kończy nam się rok 2011, czas podsumować moje robótkowe wybryki. :) 
***
Because of the end of the yeat, it's time to sum up achievments in my handmade works. :)

Koronka frywolitkowa/ Tatting
* kolczyki/ earings - 50
* bransoletka/ bracelet - 1
* broszki/ brooches - 1
* naszyjnik/ necklace - 2
* torebka/ bag - 1
* dzwoneczki/ bells - 7
* śnieżynki/ snowflakes - 19
* karti/ cards - 2
* dodatki do innych prac, elementy dekoracyjne/ another decorative elements.

Szydełkiem/ Crotcheting
* zazdrostka/ net curtain - 1
* etui na telefon/ phone case - 3
* szydełkowa kurka/ crotcheted hen - 1
* kapelusz/ hat - 1
* wachlarz/ fan - 1
* czapka/ cap - 3
* chusta/ kerchief - 1
* aniołek/ angel - 6
* serwetki/ tablecloths - 13.

Druty/ Knitting 
* chusta/ kerchief - 1.

Haft matematyczny/ Embroidery on paper
* kartki/ cards - 2
* obrazek/ picture - 1
* zakładki/ bookmarks - 2.

Haft krzyżykowy/ Cross-stitching
* kartki/ cards - 3.

Inne/ Another
* obrazek z suszonych kwiatów/ picture from dried flowers - 1
* kolczyki/ earings - 1
* pudełeczka/ boxes - 4
* kartki/ cards - 1
* broszki/ brooches - 18
* kolczyki z tkaniny/ earings from fabric - 2
* elementy dekoracyjne/ decorative elements.

Spotkało mnie wiele miłych zdarzeń związanych z moją "twórczością", a także z życiem prywatnym. Bardzo sobie cenię wyróżnienie firmy Ariadna za kapelusz i wachlarz. Od pewnej pani G. dostałam przemiłego smsa, którego od marca przechowuję w telefonie. Wielką nagrodą są uśmiechnięte twarze moich znajomych i "klientów". Cieszy mnie każdy komentarz, e-mail, każdy przejaw Waszej aktywności. To wszystko niesamowicie motywuje do dalszej pracy. DZIĘKUJĘ!

A teraz czas na kolejne wyzwania i robótkowe szaleństwa. Tempa nie zwalniam. :) Obecnie pracuję nad kilkoma większymi projektami, bo przecież jedna rozbabrana robótka to stanowczo za mało. ;)

***
It has been a great year for me in the light of my creativity and private life. I really appreciate Ariadna's prize for my hat and fan. In March Mrs G. sent me a very grateful message which I've still had in my mobile phones. I loved smiled faces of mt friends and "clients". I'm happy when you leave even a small mark of your presence here by adding comments or sending e-mails. It all motivates me to do more, to reach higher, to look farther.  THANK YOU! 

And now it's time for another bite of the cherry. :) I won't slow down. :) I'm trying  to finish a few projects at present and I'm starting new ones at the same time. I know I'll manage. :)

Szczęśliwego Nowego Roku! 
Happy New Year!

czwartek, 29 grudnia 2011

Sopelki

Jeszcze jedna praca przygotowana z myślą o wyzwaniu Kreatywnego Kufra - Żywioły: Woda. Tym razem coś bardziej przypominającego wodę. Chociaż uważam, że cokolwiek bym teraz nie zrobiła, to i tak czerwony naszyjnik na mojej prywatnej liście robótek uplasował się na pierwszym miejscu i zapewne długo tam pozostanie. :) Ale że miałam niebieskawą nitkę pod ręką, kilka koralików i jakiś tam pomysł, więc zmajstrowałam jeszcze frywolitkowe kolczyki. Nazwałam je sopelkami - tych prawdziwych brakuje tej zimy, więc przynajmniej na uszach będę miała. :) Przypominają też łezki, ale na mrozie nawet łezki zamarzną i staną się sopelkami, a więc wracamy do punktu wyjścia. :)

***
Icicles. This is another a piece of jewellery prepared for Kreatywny Kufer's contest which the main topis is water. But now I made things closer connected with the topic. Nevertheless, it was difficult for me to make something better than my red nacklace called Firewater ;) because from my personal point of view it is the best and it is on the first position on my private list of hand-made jewellery. :) But I had bluish thread, a few beads and an idea so I made tatted earings. I called it icicles as we have lack of that real ones this winter so I'll have in my ears at least. :) They look like tears as well but when it freezes even tears can change into icicles so we come back to the beginning. :)



środa, 28 grudnia 2011

Nurt wyobraźni porwał mnie daleko

Woda jest tematem kolejnego wyzwania Kreatywnego Kufra. Nie musiałam się długo zastanawiać, co mogłabym przygotować na to wyzwanie. W zasadzie moje pierwsze skojarzenie z wodą wydało się dziwne nawet dla mnie. Wprawiło nawet w lekkie zakłopotanie. Niby skąd mi takie skojarzenia przychodzą do głowy?...

Słysząc hasło: "woda", co pojawia się w Waszych głowach? Jakie obrazy, skojarzenia? Wczoraj moje szare komórki zapłonęły takim oto pomysłem: woda... pstryk!... ogień... pstryk!... woda ognista... pstryk! pstryk! pstryk! Tak, to jest to! Zrobię naszyjnik! Taki czerwony z brązowymi koralikami! Taki, jaki mi się marzył odkąd zrobiłam zieloną wersję M.! Ale chwila moment... czy jest coś takiego jak "woda ognista"? Czy taki twór językowy w ogóle istnieje? Oczywiście istnieje i ma się całkiem dobrze. :)

Moja interpretacja tematu: Żywioły: Woda: woda + ogień = woda ognista. :)

***
Water is the next motif of a little contest on Kreatywny Kufer. I didn't need to think long about the thing which I could have prepared for it. My first association with water seemd to strange even for me. It made me a bit confused. Why actually I thought about IT?...

If you hear the word: 'water' what do you think? How it influences your imagination? Yesterday cells in my brain fired me with a such idea: water... click!... fire... click!... firewater... click! click! click! Yes, of course! I would made a necklace! A red necklece with brown beads! This one which I had been dreaming of since the time when I made that green nekclace for my friend! But wait wait wait... did something like 'firewater' exist in language and culture? Obviously, it exists. :)

My interpretation of this subject: water + fire = firewater. :)





Technika wykonania - koronka frywolitkowa. Cały dzień pracy. Do naszyjnika użyłam ponad 300 koralików! (A niby tak niepozornie wygląda, prawda?) Średnica "wisiorka" - 6 cm. Może i to nieładnie, ale nieskromnie powiem, że jestem zachwycona! Nie sądziłam, że uda mi się spełnić to małe marzenie jeszcze w tym roku. A tu proszę, taka niespodzianka! :) I w ten właśnie sposób woda wpływa na moją kreatywność. :)

***
This is the next example of tatting. I used more than 300 beads! It's a great amount, isn't it? A pendant has 6 cm in diameter. I know that it may be sound selfishly but I'm in seven heaven and even on cloud nine! ;) It's suprised for me that my little dream has come true in this year. :) This is how water influence my creativity. :)

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Świąteczne impresje

Christmas' memories

Obrazki, które otrzymałam od mojej sześcioletniej uczennicy - zakrywają plan zajęć.

***
Pictures received from my six-years-old pupil hide my schedule. 



A od świętego Mikołaja dostałam apetyczne kolczyki. Bardzo Ci dziękuję, mój Mikołaju! :) 

***
Santa Claus gave me this absolutely beautiful earings. Thank you very much, my Santa! :)



Zrobiłam w tym sezonie kilkanaście śnieżynek i ani jednej nie miałam dla siebie. Przecież tak nie mogło być! Na dzień przed Wigilią zdążyłam zrobić siedem.

***
I made few tatted snowflakes in this season and nothing was for me. How my Christmas tree would look like without any snowflake?! Impossible! So on the day before Christmas Eve I made seven ones.



Dekoracja na drzwiach wejściowych.

***
A decoration on the front door.


I najważniejsze - Światełko Betlejemskie dotarło do nas i rozświetlało mrok Wigilijnego wieczoru.

***
And the most important - the Light of Bethlehem lighting the darkness of Christmas Eve's evening.




czwartek, 22 grudnia 2011

"Krok po kroku, krok po kroczku..."

"...najpiękniejsze w całym roczku idą święta". :) A z okazji tych świąt przesyłam wszystkim świąteczne uściski i serdeczne życzenia - aby ten czas przeżyty był radośnie, spędzony w gronie najbliższych osób i pozostawił wspaniałe wspomnienia. Narodzenie Pańskie daje nam nadzieję, sprawia radość, że oto wydarzyło się coś pięknego! Niech ta nadzieja będzie zawsze obecna w Waszym życiu i mimo różnych zakrętów i upadków pamiętajcie, że zawsze może wydarzyć się coś pięknego, co rozpromieni Wasze życie. Wesołych Świąt!

Bardzo Wam dziękuję za wszystkie komentarze, za obecność. Każdy przejaw Waszej aktywności sprawia mi radość, motywuje do dalszego tworzenia i rozwijania się. Dziękuję!

Renia

środa, 21 grudnia 2011

Ho ho ho!

Byłam pomocnikiem Mikołaja. Wiadomo przecież, że Mikołaj bardzo zapracowany jest i potrzebuje pomocników. Ja w moje łapki wzięłam materiał i zrobiłam broszki. Ta została już "sprezentowana".

***
I helped Santa Claus. It's obvious that Santa is overworked and need somebody to help him. So I took fabric in my hands and made three brooches. This one was given already.


Te dwie też niedługo trafią pod czyjąś choinkę. :)
***
And these ones somebody will find soon under their Christmas tree . :)

 

poniedziałek, 19 grudnia 2011

- Pół metra bałwanków poproszę.

Uśmiech po drugiej stronie lady. :) Ale bałwanki, które wykorzystałam do ozdobienia tej kartki, naprawdę sprzedawali na metry. To już ostatnia Bożonarodzeniowa karta w tym roku. Teraz chyba już czas pomyśleć o... Wielkanocy. ;)

***
"- 50 cms of snowmen, please." And a woman in the shop smiled. :) But those snowmen, which I used to decorate my card, were really sent in metres. This is my last Christmas card in this year. And now it's time to think about... Easter, isn't it? ;)


środa, 14 grudnia 2011

Red and green - ContrasTon

Zadanie na blogu Kreatywny Kufer było takie:

Zapraszamy do kolejnego wyzwania z serii ContrasTon:
Czas trwania: 1.12 - 15.12.2011r.
Kolorystka: czerwony i zielony
Forma: Biżuteria.
Efekt moich wysiłków twórczych - broszka - wygląda tak:



niedziela, 11 grudnia 2011

Krajobraz z dzwonkiem


Kolejna haftowana kartka świąteczna, tym razem z dzwoneczkiem na pierwszym planie.

***
Countryside with a bell. I've just finished a cross-stitched Christmas card with the bell in the foreground.



Okazało się, że kolory mojej kartki (niebieski, ecru, bordo, złoty) i temat odpowiadają Wyzwaniu Szuflady # 46, więc pomyślałam, że i ja dopiszę się do zabawy. :)

czwartek, 8 grudnia 2011

Niebieskie maleństwa

Na prośbę koleżanki zrobiłam kolczyki na wkręty, które miały pasować do jej nowej broszki (czwarte zdjęcie w tym wpisie). ;) Mam nadzieję, że będą się podobały. :)

***
My friend asked me to make earings which would suit to her new brooch (the fourth photo in this post). ;) I hope the earings suit Kate right down to the ground. ;)


środa, 7 grudnia 2011

Choinka

Jeszcze nie ubrana - na to jest zdecydowanie za wcześnie. :) Ale na świąteczną kartkę zdążyła już wskoczyć.
Wzór choinki: "Poradnik Domowy", zeszyt 64, grudzień 1995, autor projektu: Jan Stawasz.

***
A Christmas tree. It's definitely too early to decorate a Christmas tree. :) But it's an appropriate time to prepare a card with this motif.


poniedziałek, 5 grudnia 2011

Broszka pierwsza, druga, trzecia...

Dopadło mnie natchnienie na broszki. Nic więcej nie mam do dodania - sami popatrzcie. :)

***
I made these brooches few days ago. I had an inspiration. That's all. :) There's nothing to add - just look. :)









niedziela, 4 grudnia 2011

Candy - wyniki

Witajcie!

Candy się już skończyło, a ja wiem, kto dostanie ode mnie paczuszkę. :) Dziękuję wszystkim za udział! Mam nadzieję, że będziecie tu chętnie wracać. :)


W zabawie wzięło udział ponad 50 osób, wszystkie komentarze zostały policzone, jeden los został odjęty, bo był "luźnym" komentarzem nie związanym z candy. Losy trafiły do miseczki z wesołą świnką, która skakała z radości, że ktoś powierzył jej tak odpowiedzialne zadanie. :) 



Zrobiło się małe zamieszanie wśród losów, bo każda karteczka bardzo chciała wydostać się z miseczki. Ale szczęście uśmiechnęło się dzisiaj do...


Katarzynki (komentarz numer 37).
Gratuluję! :)

Katarzynko, ponieważ adres mailowy widnieje na Twoim blogu, więc już lecę napisać do Ciebie wiadomość. Na odpowiedź czekam do następnej niedzieli, jednak mam nadzieję, że szybko odpowiesz na maila. :) Jeszcze raz dziękuję wszystkim za zabawę i może, kiedyś zapraszam na następne candy. :)

Pozdrawiam serdecznie!
Renia

wtorek, 29 listopada 2011

Krajobraz z bombką

Wczoraj udało mi się skończyć pierwszą świąteczną kartkę. Bardzo mi się podoba i zapewne poleci gdzieś w Polskę. :) Chciałabym zrobić takich kartek więcej, ale wiadomo... zima jak co roku znowu zaskoczyła drogowców, a święta zaskoczyły mnie. ;) Praca na tą kartką sprawiała mi dużo radości, a widok wyłaniającego się obrazka cieszył moje oczy.

***
Countryside with the ball. I managed to finish the first card for Christmas yesterday. I like this card very much and I'll send it somebody in Poland. I'd like to prepare more cards but... you know... it's quite suprising that Christmas are very soon. ;) I was taking pleasure in making this card. I hope it's very easy on the eye. :) But I know that beauty is in the eye of the beholder. :)



sobota, 26 listopada 2011

Flower-power w brązach

I po raz kolejny sięgam po stary, sprawdzony wzór. Bardzo go lubię. :) Kolczyki z kolekcji (ho ho ho jak to szumnie brzmi!) Flower-power, ale tym razem w nieco spokojniejszych barwach. Ale już mam pomysł na zabawę z kolorami. :)

***
I've used this 'old', one of my favourite patterns once again. I like it very much. :) In previous earings colours were more crazy - that's why I called them Flower-power - but now I've thought about a bit calm shades. And I've had an idea to play with colours once more. :)

 

czwartek, 24 listopada 2011

Kolory dwa

Udało mi się zrobić kolejne kolczyki. Ale oczywiście nie zrobiłam zdjęcia w dzień. Wydawało mi się, że mam dużo czasu na wszystko, jednak czas ma cudowną właściwość znikania. Zdjęcie jednak jest, musiało być, koniecznie dzisiaj, bo tak sobie wymyśliłam i już! :)

***
Two colours
I managed to make new earings. Obviously, I didn't take a photo in the daily light. I thought I had a lot of time for everything; nevertheless, time has a magic ability to disapear. However, the photo is here, it must have been here, it must have been here today because I've had such idea! :) There's no time like the present. :)


niedziela, 20 listopada 2011

Aniołkowo

Kolorowe szydełkowo-frywolitkowe anioły zostały oddane osobom, z myślą o których były robione. Każdy aniołek miał do przekazania jakąś cenną myśl, zapisaną na karteczce, którą trzymał w łapkach.

***
These crotcheting and tatting colourful angels were given for my friends. Angels have got little pieces of paper with pithy maxims written on them. 



Do fioletowego aniołka dołączona była broszka:

***
This brooch was a second part of my gift:

  

A broszka schowana była w takim oto pudełeczku:

***
And the brooch was hidden in this box:


Na swojej drodze spotykamy różnych ludzi, a każdy człowiek nas czegoś uczy. Mi udało się poznać wspaniałe osoby, które sprawiają, że moje życie jest bardziej kolorowe i uśmiechnięte. Bardzo Wam wszystkim dziękuję! :)

czwartek, 17 listopada 2011

Moje pierwsze Candy

Frywolitkowe, brązowo-słoneczne kolczyki i sześć frywolitkowych śnieżynek z poprzedniego wpisu przygotowałam specjalnie dla Was. :) Wystarczy komentarz pod tym wpisem z jakimś namiarem na Was (adres e-mail lub blog). Oczywiście będzie mi miło, jeśli na swoich blogach zostawicie jakąś informację o candy, ale zapewniam, że nikogo nie będę ścigać za to, że nie ogłosił całemu światu, że oto zorganizowałam "rozdawajkę". :) Na zgłoszenia czekam do 3 grudnia 2011 r. Wszystko jasne? Chyba tak. :) Zapraszam! :)


Kolczyki, śnieżynki i torebka po tuningu

Zacznijmy od kolczyków. Długo zastanawiałam się nad ich kolorem i wzorem. Miały być czarne, eleganckie, ale jakoś mi nie szło robienie właśnie takich kolczyków. Na szczęście wyobraźnia mnie nie zawiodła i zrobiłam coś w ciepłych, jesiennych barwach. Długość kolczyków - 4 cm.

***
Let's start with tatting earings. I've thought about their pattern and colour since I had an idea of making earings. Firstly, I made one black earing, then the second different one... but it wasn't what I expected. Luckily my imagination did its best and finally I created something in warm autumn sunny colours. Length - 4 cm.


Popełniłam też kilka śnieżynek, chociaż pogoda jeszcze mało zimowa (na szczęście).

***
I've made also a few snowflakes, although the weather outside isn't winter (happily).


I na koniec moja dzisiejsza robótka, której poświęciłam połowę dnia. Długo zabierałam się za naprawienie tej torebki, a była porwana w kilku miejscach i klejona, bo byłam zbyt leniwa, żeby porządnie się nią zająć. Przed naprawami wyglądała tak:

***
Finally, look at my bag old-new bag. :) It took a half of the day to repair it. The bag was torn in few places and I glued it because I was to lazy to repair it more precisely. Let's see how it looked before:


Teraz torebka ma nieco romantyczno-dziewczęcy wygląd:

***
And now my bag has a bit romantic and girlish appearance: