Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

piątek, 1 lipca 2011

Igła z nitką tańcują między książkami i codziennością

Dziś mogę pokazać to, czym nie mogłam się pochwalić zaraz po zrobieniu. Przesyłka dotarła do kogo trzeba, więc koniec z kryciem się po kątach. :) Do tego oto opakowania:



trafił ten oto naszyjnik:



Całości dopełniała kartka. Do jej wykonania wykorzystałam koronkę, cekiny, wycinanki i dużo suszonych roślin, co zresztą widać na załączonym obrazku. Bo ja taka zbieraczka jestem i jak mi się podoba jakieś ziele, to muszę je zasuszyć, przecież nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać.



Kolekcję kolczykowych wzorów wzbogaciłam o dwa nowe pomysły. Ćwiczę moją frywolitkową kreatywność, chociaż czasem idzie to bardzo opornie.





Dużo czasu poświęcam czytaniu książek, chociaż po sesji podejrzewałabym siebie raczej o "książkowstręt", ale widać coś mi się odmieniło w tym roku i nie potrzebuję odpoczywać od natłoku tekstów pisanych. Polecam: "Całą jaskrawość" Edwarda Stachury - klasyka, myślę, że nie wymaga komentarza; "Czarny Wygon", część I - "Słoneczna Dolina", część II - "Starzyzna" autorstwa Stefana Dardy - powieści z lekkim powiewem grozy i tajemnicy, ciekawa, aczkolwiek niezbyt skoplikowana fabuła, takie "reader-friendly" powiedziałabym z braku lepszych słów. ;) Poza tym do listy utworów, którym warto poświęcić nieco uwagi dopisuję też "Obronę Sokratesa" Platona. Po zajęciach i egzaminie z historii filozofii mam ochotę brnąć w takie filozoficzne zawiłości.
Moja klawiatura napracowała się dzisiaj wystarczająco dużo, należy jej się odpoczynek! ;) A ja zagłebiam się w poetycki świat Steda.
Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Napisz, co o tym myślisz. :) Dziękuję. :)