Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

środa, 23 lutego 2011

Malwy zimą

Znowu zrobiło się zimowo i mroźnie, a świat wygląda bajecznie biało.





A tymczasem w domu mam Malwy. :)

sobota, 19 lutego 2011

Tajemniczo

Frywolitkowe kwiatki już znalazły swoje zastosowanie - są tam, gdzie być powinny. :) Gdzież one są? - spytacie. Napiszę Wam wszystko, a nawet pokażę. Ale nie dzisiaj. :)





Wełenka też jak widać w użytku. A zza kłębuszka nieśmiało wygląda moje spełniające się robótkowe marzenie. :)

czwartek, 17 lutego 2011

Jesiennie

Wyglądają znajomo? :) Czekoladowe kolczyki, ale tym razem nieco mniejsze niż te wcześniejsze. Tamte wracają do mnie. :) Będę miała coś nowego na uszka. ;)



środa, 16 lutego 2011

Wreszcie

Moja chusta wreszcie doczekała się czapki, teraz już wiosna mi nie straszna! :) Zawsze coś nie pasowało ze wzorem, a to za bardzo ażurowy, a to jakiś taki... nijaki, aż wreszcie znalazłam coś, co uzyskało kształt czapki.



wtorek, 15 lutego 2011

Czapeczka

Czyli to, co w tytule wpisu - czapeczka dla dziewczynki. Postarałam się o dobrą modelkę, towarzyszkę moich dziecinnych zabaw - nie marudziła, nie narzekała, jakaś taka małomówna była ogólnie... ;)



niedziela, 13 lutego 2011

Black & ecru

Jeszcze jedne kolczyki. Kilka wpisów temu były podobne, ale wszak historia lubi się powtarzać, więc... czarne na bis! :)





Zrobiłam jeszcze kwiatki do... czegoś. ;) Kwiatków zrobiło się (i jeszcze się zrobi) nieco więcej, ale te dwa zechciały zapozować do zdjęcia. :)

środa, 9 lutego 2011

Wiosna, locci!

Harry Potter i spółka wołali na miotły: "Miotła, locci!" (czy jakoś tak) i miotła grzecznie do nich przylatywała. Może jak tak zawołam na wiosnę, to też przyjdzie szybciej?... A narazie przyfrunęły do mnie motyle, zrobiły krótki przystanek na rozprostowanie skrzydełek i niedługo polecą dalej. :)
Przysiadły na pomarańczy:


I na figusie (chyba tak się to nazywa) :)


I jeszcze na firance.

niedziela, 6 lutego 2011

Deszczowo czy mroźnie?

Dwa błękity z koralikowymi kropelkami... coś w sam raz na aktualny, deszczowy, stan pogody za oknem. A może to już ostatnie wspomnienie mroźnej zimy? Tak czy siak - chyba ładnie. :)



Na tym zdjęciu kolory chyba najbardziej zbliżone do rzeczywistych.