Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

wtorek, 11 września 2012

Hokus pokus

Dziś rozpoczynam kolejny etap mojego robótkowego tworzenia - serwetki na drugach. Tadam! Kiedyś i wczoraj próbowałam stworzyć coś za pomocą pięciu drutów, ale po raz kolejny nie udało mi się ogarnąć tej myśli technicznej. Jednak determinacja skłoniła mnie do przeszukania przepastnych zbiorów internetowych w poszukiwaniu czegoś bardziej przyjaznego, ewentualnie jakiś dokładnych instrukcji, jak te pięć drutów opanować. Znalazłam technikę nazwaną "magic loop". Czary - mary, hokus pokus... wyczarowałam druty i nitkę, i zabrałam się do roboty.

***
And magic loop works. :) I tried yesterday to knit my first very little tablecloth using five needle but I gave up again. It was too complicated for me so I was looking for something more friendly.

I discovered a technique in knitting called "magic loop". In fact, it's magic. :) You need only needles with cable. There are many instructions and films in the internet where you easily can find more information.


Tak sobie dziergałam rząd za rzędem, patrząc, że niektóre oczka jakieś takie krzywe, i brzydkie... Ale nic to, pierwsza serwetka, pierwsza próba, nie wszystko musi wyjść tak, jak trzeba. Byłam bardzo ciekawa, co z tego dziergania mi wyjdzie. Początkowo wyglądało to jak kawałek uporządkowanego kłaczka nitki. :) W sumie nawet nieźle wyglądało...

***
And after few hours I saw... something. It didn't resembled any decoration. But it was a bit decorative, I guess, to some extent. :)


Oczywiście nie zostawiłam serwetki w takim stanie, przykładnie ją naciągnęłam i lekko wykrochmaliłam. Wzór znajduje się w czasopiśmie "Igłą i nitką" z 1996 roku. Serwetka ta została nazwana "śnieżynką". Może i wygląda jak śnieżynka, ale bardziej chyba przypomina pajęczynę. Jest bardzo delikatna. Na zdjęciach widać niedoskonałości, ale oj tam! Następnym razem będzie lepiej! Bo będzie następny raz. :)

***
Finally, it took shape. It was called "A Snowflake" (the pattern was published in "Igłą i nitką", 1996). My showflake looks more like a cobweb. :) It's very very delicate and although it isn't ideal, I like it very much. It was my first knitted tablecloth. Undoubtadely, not the last one. :)






3 komentarze:

  1. Cudna serwetka - jak na pierwszy raz to super Ci wyszła. Dla mnie wzory szydełkowe to czarna magia, nijak nie moge się w nich rozeznać. Pozdrawiam, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Gdybyś potrzebowała porady w sprawie szydełkowania - służę pomocą. :)

      Usuń

Napisz, co o tym myślisz. :) Dziękuję. :)