Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

poniedziałek, 26 listopada 2012

Blue, I see something blue

Przerwa w fioletach. :) Długość bez bigla - 3,7 cm, szerokość - 3,7 cm.
Do kupienia na Dogomanii - KLIK.


Wzór: Renik.

Anecie z bloga Bella-art serdecznie dziękuję za wyróżnienie, o takie:

 

Zasady przyznawania tego wyróżnienia są niemal wszystkim znane. Mówią, że zasady są po to, żeby je łamać... Wyróżnienie przekazuję dalej:

Patrycji (Milczenie nitek) tworzącej przepiękne serwetki na drutach.

 Pytań, tak jak i wcześniej, nie mam. A Aneta pytała o:
1. Na początek, proszę, napisz kilka słów o sobie, zaczynając od słowa "JESTEM..." Po prostu - jestem.
2.Słodkie czy kwaśne? Słodkie.
3.Ulubiona dziedzina rękodzieła? Podoba mi się wszystko, o czym do tej pory słyszałam.
4.Kot czy pies? I kot, i pies.
5.Twój sposób na chandrę? Nie wiem, co to jest chandra.
6.Ulubiony kolor? Hm... kolorowy. :)
7.O czym marzysz? :)
8. Twoja ulubiona forma relaksu? Cokolwiek bym nie robiła, zawsze odpoczywam od czegoś innego.
9.Co skłoniło Cię do założenia bloga? Nie pamiętam.
10.Jeśli na wakacje to tylko do...? Nie ważne gdzie, byle w dobrym towarzystwie.
11. Ulubiona pora roku? Każda ma swój urok.

niedziela, 25 listopada 2012

Butterflies

Kolorystycznie - bez zmian, dalej w fioletach. Tylko forma nieco bardziej wiosenna - zatęskniłam za motylami. Długość bez bigli - 5,5 cm, szerokość - 4,5 cm.
Nici: kordonek Ariadna Karat 8.
Do kupienia na Dogomanii - KLIK.

***
This great purple butterfly,
In the prison of my hands,
Has a learning in his eye
Not a poor fool understands.
~William Butler Yeats, "Another Song of a Fool"


Wzór: Renik.

czwartek, 22 listopada 2012

Purple flowers

Kolejne kolczyki, tym razem fioletowe kwiatki. Długość bez bigla - 5,5 cm, szerokość - 3,5 cm.
Nici: kordonek Ariadna Karat 8.
Do kupienia na Dogomanii - KLIK.


Wzór: Renik.

środa, 21 listopada 2012

Imagination

Wyobraźnia jest bez wątpienia niezbędną częścią tworzenia czegokolwiek. Zwłaszcza jeśli ktoś porywa się na zrobienie frywolitkowej serwetki. Ot tak, z głowy. Rząd za rzędem. Ktoś, czyli ja. Ale coś z tego tworzenia wyszło, chociaż moja część to, powiedzmy, 90% całości (środek serwetki powstał na podstawie wzoru z "Anny", maj 2003). Do tej pory moje wymyślanie kończyło się na kolczykach. Naszyjnik to było już coś. A serwetka? A no jakoś poszło. Chociaż ciągle pozostawał niedosyt, bo ciągle brakowało tego jednego rzędu. Ale kiedyś trzeba było postawić kropkę, a nawet zawiązać supełek. Nastąpiło to po 24 cm, bo taką średnicę ma ta serwetka. Praca siłowała się twórczo w Zakątku Kreatywnych Kobiet. Wykorzystałam trzy rodzaje nici: białe - Adę z Ariadny i Snehurka, i Maxi w kolorze ecru.

***
Undoubtedly, imagination is needed in order to create a new pattern. And I made up it in 90%. For the first time. (Only the centre of this tablecloth is based on a pattern published in "Anna", May 2003). And it was something new for me because I've used patterns published in newspapers so far. I don't mean earings - they are based on my ideas. But a tablecloth is a bit bigger than earings, and more challenging. There is also a danger - it can become a never-ending story. Why? You think that it's the last row when you start doing it, but at the end you look and think: 'hey, I need one more row, then it'll be completed'. Yeah, of course...
It has 24 cm in diameter.





Wzór: Renik.

wtorek, 20 listopada 2012

Cappuccino

A to już mój nowy biżuteryjny wymysł - kolczyki w kolorach cappuccino. Co prawda nie lubię cappuccino, ale kolorystyka skojarzyła mi się z tym właśnie napojem. Może Wam przypominają coś innego? Bardzo mi się podobają i czuć ich ciężar na uszach (bez przesady, oczywiście, ale nie są tak lekkie jak zwykłe frywolitkowe kolczyki).

***
My new earings in colours of cappuccino. I like them sooo much! :) But I don't like cappuccino.



sobota, 17 listopada 2012

Bombka # 1

Niedawno kupiłam listopadowy numer "Twórczych Inspiracji", w którym był wzór na prostą w wykonaniu bombkę. Musiałam zrobić. :) Moja bombka jest wykonana z papieru, taki prototyp, ciut krzywy tu i ówdzie.

***
I bought a November issue of "Twórcze Inspiracje" where I found a guide to a Christmas ball. I had to make it. My Christmas ball is made from paper, it's the first one so it's a bit crooked.




I jeszcze pudełko na broszkę. I na tym skończyła się moja twórczość w tym tygodniu.


czwartek, 15 listopada 2012

Lucky me, oh, lucky me!

Po pierwsze, wczoraj dostałam wyróżnienie od Koral-art, za które bardzo dziękuję. :) To moje pierwsze wyróżnienie, więc jest mi szczególnie miło, że ktoś w ten sposób zauważył mój mały artystyczny świat.



KoralArt pyta - odpowiadam:
1. Jesień czy wiosna? I jesień, i wiosna, a nawet lato i zima.
2. Czerwony czy bordo? I to, i to.
3. Biżuteria okazała czy skromna? I skromna, i okazała.
4. Książka czy film? Książka.
5. Na zimę lepszy ciepły sweterek czy polar? I to, i to.
6. Kawa czy herbata? Herbata!
7. Tort czekoladowy czy sernik? Wszystko!
8. Długi spacer czy krótka przechadzka? Długi spacer, który jednak coraz częściej kończy się krótką przechadzką...
9. Buty na płaskim czy szpilka? Na płaskim.
10. Latem spodnie czy sukienka? I to, i to.
11. Na wieczór wino czy nalewka? I to, i to dobre, chociaż rzadko pite w moim przypadku.

Dla wszystkich niewtajemniczonych, oto zasady zabawy: "nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

Nie będę wiernie respektowała wszystkich zasad i wyróżnienie przekażę trzem osobom - za całokształt. :)

Kasi, która ukryła się w swoim Zaciszu
Aureliimyszceszarej wyglądającej zza pięknych szydełkowych firanek.
Beacie, zaplątanej w kolorowe niteczki

Pytań brak. Po prostu przekazuję wyróżnienie dalej, bezwarunkowo. :) 
 
Po drugie, dzisiaj wygrałam Candy! :) U Evy. Piękne, czerwono-zielone sutaszowe kolczyki! Cieszę się niezmiernie, bo bardzo mi się te kolczyki spodobały.

  

Po trzecie, czas, który poświęcam robótkom, skurczył się do bardzo małych rozmiarów, co nie znaczy, że popadłam nagle w wir nudnych obowiązków, z których nie mogę się wyrwać. Cały czas robię to, co lubię. :)

piątek, 9 listopada 2012

F'n'F

F'n'F. Filc & frywolitka. Zainspirowała mnie Dudqa swoją filcową bransoletką z sutaszowym motywem - KLIK. A ponieważ sutaszem się nie zajmuję, więc połączyłam filc z frywolitką. Bardzo mi się to połączenie podoba, więc należy się spodziewać podobnych tworów. :) Poza tym otulam biel pastelami, czyli przygotowuję pracę na kolejną Siłownię Twórczą (szczegóły na pasku bocznym). I jestem z siebie dumna, bo prjektuję coś sama, nie zaglądając do żadnego wzoru! Przechodzę twórczą ewolucję. :)

***
Felt & tatting. I had been thinking about such a mix before this idea finally materialized in my head. I was inspired by Dudqa and her bracelet made with felt and sutache - look here. And in the end I combined felt and tatting. I like this bracelet very much so you should expect more things combining these two materials.




piątek, 2 listopada 2012

Happy birthday

     Dziś zapraszam do krótkiego spaceru po urodzinowej kartce-książeczce, którą przygotowałam E. Pokażę zaledwie kilka detali. Na dziesięciu stronach starałam się zawrzeć wiele, jak najwięcej, jak najlepiej. Czy mi się udało? Zobaczymy. 
     Bardzo lubię przygotowywać takie kartki, projektować każdą stronę, potem szukać odpowiednich słów dopełniających całości. Co lubię w tej kartce? Przede wszystkim niesamowitą ilość falujących linii wykonanych haftem matematycznym, które pojawiają się na każdej stronie. Na jednej przybierają formę drzewa, by już na następnej zmienić się w obłoki, a jeszcze dalej w kałuże. Lubię kolory i połyskujące koraliki, i fakturę papieru, która "rozprasza" wyraźny ślad kredki. Polubiłam małą, ciekawą świata dziewczynkę z mojej wyobraźni, która pomagała mi w tworzeniu tej kartki. I biedronki też lubię. 
     A przede wszystkim miło wspominam atmosferę towarzyszącą tworzeniu, ciekawość, jak dalej rozwinę ten motyw, jaki będzie ostateczny kształt i wygląd, wreszcie jakie mu nadam kolory. Niczego nie zaplanowałam z góry, nawet ogólny pomysł powstawał w trakcie szycia i klejenia. Strona po stronie wszystko nabierało kształtu. I tak to wygląda.

***
It's the next birthday book-card for my friend. Just a few details from the inside. I like their waves and colours, and shining beads, and delicate texture of paper. I like this curious little girl who sometimes appears on its pages. And I like ladybirds too. This book-card, and all that I've made so far, are a part of me. That's why I don't want to share every page with you: the rest is too private for being public.