Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

sobota, 27 kwietnia 2013

Serwetka z wachlarzami III i IV - A tablecoth with fans III & IV

Była jedna, potem następna, i na tym miało się skończyć. Ale się nie skończyło, bo w kościele są cztery takie same "kwietniki", a serwetki robione były właśnie z myślą o tym miejscu. Zrobiłam więc jeszcze dwie. Powstały z zawrotną szybkością i w rekordowo krótkim czasie. Bardzo chciałam, aby na dzisiaj były gotowe. Wiedziałam, że jak się uprę, to mi się uda, ale miałam też wątpliwości. Jedna serwetka powstawała od ubiegłej soboty do czwartku. Kiedy powstała druga? Dzisiaj ją skończyłam. Dlaczego rozliczam to tak skrupulatnie? Bo cieszę się, że się wyrobiłam i chcę pamiętać o tym, że mi się udało. Zmęczyło mnie takie tempo prac, więc na kilka dni biorę urlop od szydełka i zagłębię się w świat literatury.

***
There was a tablecloth, and the next one, and it could have been the end. No way. There are four flower beds in the church and these tablecloths were made for them. So I had to make two tableclothes more. I was crocheting them at a blistering pace. It was a real race against time because I wanted to finish them for today. I knew that if I were stubborn enough I wolud manage to finish them. The first tablecloth was crocheting from the previous Saturday to Thursday. When did I make the second one? I've finished it today. Why do I write about it so precisely? I'm satisfied that I managed to do it and I want to remember about it. I;m a bit tired of the pace of work so I must give up crocheting for a moment and I'm going to immerse myself into the world of literature.



 Materiały: kordonek Ariadna Maja 8.
Wymiary: 77 cm średnicy.
Wzór: "Moje Robótki", nr 5/ 2004  lub KLIK.

15 komentarzy:

  1. Śliczna :) Jesteś już drugą osobą, która zachęca mnie do zrobienia jakiejś serwetki. Najpierw zobaczyłam podobne robione na drutach u wiolety z violetowych włóczek, ale Ty widzę robisz i na drutach i szydełkiem, podziwiam! Chociaż może w tych szydełkach też drzemie siła... ostatnio na nowo przeżywam fascynację nimi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, no, jeszcze trochę i coś tym szydełkiem zrobisz. :)

      Usuń
  2. Ogromnie pięknie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Skuś się, wygląda naprawdę uroczo. :)

      Usuń
  4. Ta serwetka jest dużo ładniejsza niż w gazetce, delikatniejsza - gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  5. sliczna już sie napaliłam na zrobienie takiej sobie a jeszcze wzorek wiadomy nieomieszkam . Chyba zagoszcze u ciebie na dłużej . Fajne rzeczy tworzysz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)Rozgość się, zapraszam. :)

      Usuń
  6. Zaczęłam ją robić :-)
    Miałam w domu cotton filet, nic nieco grubszą niż zalecana, ale zapowiada się cudnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że kogoś zainspirowałam. :) Cotton filet nie jest jeszcze aż tak mocno gruba, serwetka z pewnością będzie śliczna. :)

      Usuń
  7. Podziwiam takie cudne serwetki i wykonanie efektowne .Ja również pochodzę z lubelskiego mieszkałam 20 lat k\ Hrubieszowa,obecnie w Płocku.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczna ale czy jest rozpisany wzór ... liczba oczek, słupków itd

    OdpowiedzUsuń

Napisz, co o tym myślisz. :) Dziękuję. :)