Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

piątek, 17 kwietnia 2015

O robótkach nieudanych - Few words about failure

Nie zawsze zaczęta robótka spełnia nasze oczekiwania, prawda? Tak  było w przypadku beretu, który zaczęłam robić w ubiegłym tygodniu. Na początku robiło się całkiem dobrze - listki wychodziły proste, nie było większych problemow z łączeniem włóczek... Jednak później coś się popsuło i zaczęło wychodzić niezbyt ładnie.

Zrobiłam już tyle, ale...


 ...tu odstaje - wniosek: nie umiem łączyć dwóch włóczek tak, żeby wyszło gładko.


...tu zaczyna się zwężać, zamiast rozszerzać - źle obliczyłam długość nitek z tyłu.


 ...czy tył powinien tak wyglądać? Moim zdaniem, za bardzo poplątany, nie rozciąga się i w ogóle mi się nie podoba.



Dzisiaj z beretu pozostało tyle, ile widać na załączonym obrazku, czyli dwa motki włóczki na następne robótki. Z tego wzoru nie rezygnuję, zacznę od nowa, tym razem jednokolorowo (fioletową włóczką), a zamiast beretu chyba zrobię czapkę - powinno być ładnie.


2 komentarze:

  1. A może spróbuj jeszcze raz, bo beret z takimi cieniowanymi listkami to świetny pomysł. Mówię wprost - jestem za beretem, całym sercem! Choć oczywiście czapka też będzie ładna, jeśli jednak na nią się zdecydujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się tak wydawało, że będzie naprawdę ładnie z cieniowanymi listkami. Jednak nie chcę, żeby kolejny UFOk wyglądał z koszyka i już prawie kończę czapkę w kolorze fioletowym. Dziękuję za miłe słowa, Violu. :-)

      Usuń

Napisz, co o tym myślisz. :) Dziękuję. :)