Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

niedziela, 27 września 2015

Kocyk dla bobasa - Baby's blanket


Prace nad pierwszym kocykiem przebiegały dość mozolnie począwszy od sierpnia. A tak naprawdę zaczęły się już dawno temu, choć wtedy szydełkowałam elementy z zupełnie innym zamiarem. Miał z nich powstać sweterek, jednak zamiar nie doszedł do skutku, a wszystko przeleżało kilka lat, zapewne od 2006 lub 2007 roku. Nabierało mocy. :-)


A w sierpniu, w ramach porządkowania pozaczynanych robótek, wzięłam się za tę zaległość, bo stanowczo za długo była przekładana z miejsca na miejsca. Rozprułam zaczęty sweterek, dorobiłam kilka elementów w żółtym i turkusowym kolorze, i brakujące elementy z kolorze sweterka. Do tego dobrałam resztki włóczki w kolorze ecru i wzięłam się do roboty z zamiarem zrobienia kocyka. Pracowałam wytrwale. Bywało, że miałam dosyć tej robótki, ale skoro się podjęłam tego zadania, musiałam doprowadzić je do skutku. Udało się. :-)


Wzór elementów: "Mała Diana na szydełku",
zeszyt 4, 2006.

Kiedy wszystkie elementy trafiły na swoje miejsce, pozostało tylko ładnie wykończyć kocyk. Zdecydowałam, aby podszyć go materiałem. Mój wybór padł na flanelę - miękką, lekką, w sam raz dla dziecka. Wybrałam wzór nieco odbiegający kolorystycznie od barwy elementów, ale tak przypadł mi do gustu, że kupiłam go bez wahania. Czy te krówki nie są urocze?


Wymiary kocyka: 72 cm x 100 cm.

W ruch poszła też maszyna i w efekcie kocyk wygląda jak pikowana kołderka. Miałam nadzieję, że wykorzystam włóczki co do centymetra, lecz, niestety, z większej ilości resztek pozostała mniejsza ilość... Pozostał też kawałek  materiału, powstanie z niego poszewka na poduszeczkę, tylko najpierw muszę ją kupić. 


Jeszcze wczoraj kocyk mnie zachwycał, ale dziś, po wyprasowaniu, spojrzałam na niego życzliwszym okiem. Podoba mi się. :-) 

Kocyk dopisuję do listy projektów z wyzwania dziewiarskiego Maknety: punkt 3: wydziergać coś do domu (koc, serwetka, poduszka etc.) lub jakiś pokrowiec.


Dołączam też do zabawy WZW - Wykorzystanie Zalegających Włóczek, której pomysłodawczyniami były Asia z bloga Nowe mijające chwile i Justyna z bloga Zielony Kamyk. To mój pierwszy projekt w tej zabawie, mam nadzieję, że nie ostatni.

Akcja WZW

8 komentarzy:

  1. Uroczy i milusi. W sam raz dla dziecka. A krówki jeszcze dodają przytulności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Violu. Mam nadzieję, że nasze Maleństwo będzie chętnie się do niego przytulać. :-)

      Usuń
  2. Ale słodki! Super!
    Zostaję dłużej u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :-) Zostań tak długo, jak tylko chcesz. Miło mi. :-)

      Usuń
  3. Śliczny wyszedł!!! Ja zawsze podziwiam te podszycia - podszewki. One bardzo dużo dają, kocyk jest wtedy stabilniejszy i cieplejszy :) Zapisałam link i jutro u Justynki pojawi się wpis o pracach wrześniowych powstałych w ramach akcji WZW. Bardzo się cieszę, że przyłączyłaś się do zabawy!
    Miłego dnia!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Asiu. Podszycie było koniecznością. Jak na zimę, to kocyk był trochę za bardzo dziurawy. Poza tym dzięki materiałowi połączyłam brzegi włóczkowych elementów i uzyskałam efekt, który mnie zadowala.

      Cieszę się, że mogłam dołączyć do zabawy. Myślę, że będzie to dla mnie dodatkowa motywacja do wykorzystywania kłębków zalegających w kątach i pudelkach, niekiedy nawet przez wiele długich lat.

      Usuń
  4. Piękny kocyk ;) Motyw z krówkami jest świetny, a jakie one słodkie ;)

    OdpowiedzUsuń

Napisz, co o tym myślisz. :) Dziękuję. :)