Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

wtorek, 11 sierpnia 2015

Różane serwetki - Tableclothes with roses

Zakończyłam mój krótki romans z haftem płaskim, przynajmniej na jakiś czas. Serwetki, które haftowałam, ozdabiały mój kościół parafialny. Zauważyłam, że nie wyglądają już najlepiej i dlatego postanowiłam w jakiś sposób je naprawić.


Co było nie tak? Koronki były poprzerywane w wielu miejscach, a w hafcie brakowało jasnych części liści. 


Naprawiłam wszystko, co się dało naprawić, a więc hafty i koronki. I wyraźnie zaznaczam, że nie ja haftowałam całość. Bardzo podobają mi się róże, choć po lewej stronie dobrze widać, że nie były haftowane cieniowaną muliną, to jednak na stronie prawej odnosi się wrażenie, że mulina jest cieniowana. Czyżby upływ czasu i zużycie serwetek mogły jakoś na to wpłynąć? Nie wiem. Nie wiem również, co się stało z jasnozieloną muliną, i dlaczego tylko ta mulina tak się zużyła.


Miałam też ambitne plany, co by dorobić szydełkowe koronki, jednak wybrałam się do pasmanterii i kupiłam gotowe bawełniane. Szydełkowanie zajęłoby mi zbyt wiele czasu, który chcę poświęcić nieco większemu projektowi.