Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

czwartek, 9 czerwca 2016

Książeczka sensoryczna # 1

Wracam do życia blogowego. Skończyłam jeden z dużych projektów, o którym dziś słów kilka napiszę, a nawet wypowiem. Muszę przyznać, że minione tygodnie spędziłam dość intensywnie pracując przy maszynie do szycia, a często także szyjąc ręcznie, bowiem nie wszystko chciało się szyć na maszynie. Efektem tej kilkutygodniowej pracy jest pierwsza książeczka sensoryczna mojego autorstwa.

Do uszycia książki zmotywowała mnie blogowa koleżanka - Kasia (http://dudqa.blogspot.com/), która jednym pytaniem niesamowicie rozszerzyła mój robótkowy świat. Nie uszyłabyś mi?... Ja bym nie uszyła?! Oczywiście, że tak! Choć to moje "oczywiście" przepełnione było obawą, czy sprostam temu wyzwaniu. Kasia, w zamian za książkę, uszyła mi piękny komplet biżuterii, podarowała mi także śliczny wisior. Bardzo Ci dziękuję za tak wspaniałą wymianę. :-) Kasi kibicuję już od dawna i Was również zachęcam do odwiedzania jej bloga.



Książeczką zajęłam się już w kwietniu robiąc pierwsze nieśmiałe projekty stron. Rysowałam, opisywałam, co i w którym miejscu ma być, i z jakiego materiały to zrobię. Tak wyglądały pierwsze strony, potem wystarczyło mi jedno hasło i skromny "bazgrołek". Projektu w zasadzie trzymałam się dość wiernie, czasem zmieniałam jedynie szczegóły, bo w trakcie szycia okazywało się, że w rzeczywistości pomysł wygląda gorzej niż na szkicu. 

To tyle mianem wstępu. Zapraszam Was teraz do zwiedzania mojej pierwszej książki sensorycznej. Wiadomo, że najłatwiejszym rozwiązaniem było nagranie filmu, co też wspólnymi małżeńskimi siłami zrobiliśmy. A dzisiaj nadszedł ważny dzień - pierwszy raz przemówię do Was. :-)




Oprócz filmu zrobiłam także mnóstwo zdjęć i teraz strona po stronie zaprezentuję to, co w mojej książce udało się zmieścić. (Jak to dumnie brzmi: "moja książka". :-) Czuję się prawie jak pisarka.)

Strona 1

Imię dziewczynki to filcowe literki, są też koraliki przeciągnięte przez kółeczka i kolorowe wstążki. Skrzydła motyli są odstające, a za czułki można ciągać.


Strony 2 - 3

Na drugiej stronie możemy "bawić się" w pory roku - przygotowałam różne elementy związane z każdą porą roku. Drobniejsze zostały przyczepione do rzepów po prawej stronie, większe ukryte w zamykanej na zamek kieszeni na stronie trzeciej. 



W zestawie do przyczepiania znajdują się: 5 zielonych listków, 2 żółte kwiaty ze środkami z guzików, 5 szyfonowych kwiatów, 2 poziomki, 5 jabłuszek, 2 grzybki, 5 śnieżynek, bałwanek, słońce i 5 chmurek - w sumie 33 elementy. Na dole strony w trawach skryła się biedronka wędrująca z lewej strony do prawej i z powrotem.



W woreczku schowane są kwiaty, które można zapiąć na guziki, a listki wypełniłam koralikami. Wstążeczkę przyczepioną do zamka można przeplatać przez wstążki przyszyte nad nim.



Strony 4 - 5

Te dwie strony zostały poświęcone przede wszystkim kształtom (18 elementów) i kolorom. Każdemu kolorowi przypisane są dwa kształty. Można je układać wielkością - od największego do najmniejszego lub grupować, np. układając wszystkie serduszka, można także tworzyć z nich obrazki, np. domek. A zanim przeniesiemy figury, prawą stronę możemy wykorzystać do gry w kółko - krzyżyk używając np. jabłek i śnieżynek z poprzednich stron.


A kiedy wszystkie kształty przeniesiemy na następną stronę, możemy pomóc robaczkowi dostać się do jabłuszka. Jeśli obejrzeliście film, zauważyliście, że to wcale nie jest taki proste. :-)



Strony 6 - 7

W wielu książkach sensorycznych, które obejrzałam, pojawia się motyw ogrodu. Nie chciałam, żeby i u mnie go zabrakło.


Strona szósta jest kolorowa i pełna różnych detali - we wstążeczkowych trawkach ukryły się owady i kwiaty, za płotem - słoneczniki, jest też groszek i kwiatek z koralikami, które można wciągać i wyciągać, płotek zapinany za zatrzaski i warzywa - 3 marchewki, 2 buraki i cebula.



Dla równowagi siódma strona jest spokojniejsza - pojawia się na niej miś z koszykiem, do którego możemy zebrać warzywa z naszego ogrodu. Koszyczek jest przyczepiony na rzepy, więc można go swobodnie wziąć w ręce. Poza tym miś ma odstające uszy i łapki, i jeszcze kokardkę do zawiązywania.


Strony 8 - 9

Z ogrodu wskakujemy na głęboką wodę. Pod tiulową powłoczkę wszyłam perełki, błyszczące koraliki, cekiny, maleńkie muszelki i inne mniej lub bardziej morskie drobiazgi. Bardzo przyjemnie przesuwa się to wszystko ręką, koraliki przyjemnie masują wnętrze dłoni.



Na stronie 9 wędrują trzy biedronki, a jak się zmęczą, mogą odpocząć pod wstążeczkową trawą.


Strona 10

Okładkę książeczki także postanowiłam wykorzystać i na zakończenie proponuję liczenie do pięciu: jedno jabłuszko, dwie wisienki, trzy kokardki, cztery guziki i pięć baloników przyczepianych na rzepy.



Boki książki wyglądają tak, jak na obrazku poniżej.


Jeszcze chyba nigdy nie dodałam tylu zdjęć, ale cóż, jest co oglądać. W uszycie tej książki włożyłam dużo serca, bardzo się starałam, żeby była ciekawa i dobrze wykonana. Niestety, nie zawsze wszystko wychodziło tak, jak chciałam. W tytule dopisałam # 1, bo wiem, że nie będzie to ostatnia tego typu praca. Wiem też, że Kasi książeczka spodobała się, z czego niezmiernie się cieszę. Jestem ciekawa Waszych opinii.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję tym, którzy wytrwali do tej ostatniej linijki.

Książkę zgłaszam do wyzwania Lemonade Blog - Dziecko to cud.

33 komentarze:

  1. Fantastyczna i bardzo pomysłowa praca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam takie książeczki i mam do nich ogromną słabość ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zaczynają wciągać... :)

      Usuń
  3. Od dłuższego czasu cichaczem podglądam Twojego bloga i podziwiam z jaka pasją i zaangażowaniem tworzysz swoje prace. Jak co chwilę podejmujesz nowe wyzwania i konsekwentnie dążysz do ich realizacji.
    Dziś postanowiłam się odezwać bo Twoja książeczka sensoryczna zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Podoba mi się jej wykonanie i ilość możliwości jakie daje maluszkowi. Oby tak dalej :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za komentarz. Jest mi bardzo miło, że zaglądasz tutaj. :) Starałam się, żeby ta książeczka pozwalała na jak najbardziej wszechstronny rozwój dziecka. Będą następne. :)

      Usuń
  4. Oglądnęłam zdjęcia z przyjemnością i zaciekawieniem. Książeczka jest piękna. Widać ile się napracowałaś przy tych wszystkich małych elementach.
    Nie zastanawiaj się i otwieraj księgarnię.
    No i powodzenia w wyzwaniu :)
    ps. w tym wyzwaniu zakładkowym miałam plan wziąć udział, tylko ciągle się ociągam z napisaniem posta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nie ociągaj, tylko pisz!
      Dziękuję za komentarz. Na otwarcie księgarni z pewnością nie znajdę czasu. :)

      Usuń
  5. Ale cudo!! Niesamowita książeczka! I tak szczegółowo wszystko zaplanowałaś, i perfekcyjnie wykonałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Pracę przy takich projektach trzeba mniej lub bardziej szczegółowo zaplanować, bez planu byłoby ciężko.

      Usuń
  6. Reniu! Jestem pod ogromnym wrażeniem!!! Naprawdę!!! Przeczytałam dokładnie opis każdej strony, obejrzałam film i zdjęcia, analizując każdy detal. Książeczka jest tak niesamowicie przemyślana, dopracowana (ogromna staranność wykonania rzuca się w oczy!), wszystko tu ma sens i ukryty cel - dziecko, bawiąc się, uczy się, zdobywa nowe umiejętności manualne! Tak sobie pomyślałam, że to niekoniecznie książeczka dla najmłodszych - starsze dzieci też by się ucieszyły z takiej wspaniałej książko-zabawki. Przecież sprawność manualną trzeba wyrabiać u dziecka nawet w początkowych klasach szkoły podstawowej. Zrobiłaś naprawdę wspaniałą rzecz - pomoc dydaktyczną i jednocześnie cuuuuuudny prezent! Jestem pełna podziwu!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Asiu. :) Jest dokładnie tak, jak to opisałaś. Chciałam, żeby dziecko miało jak najdłużej pożytek z tej książki i jak najwięcej się z niej nauczyło. Sama też powinnam była poćwiczyć np. przeciąganie robaczka przez wstążeczki, bo to wcale nie jest proste, jeśli chce się szybko pokazać.

      Usuń
  7. Reniu! Jestem pod ogromnym wrażeniem!!! Naprawdę!!! Przeczytałam dokładnie opis każdej strony, obejrzałam film i zdjęcia, analizując każdy detal. Książeczka jest tak niesamowicie przemyślana, dopracowana (ogromna staranność wykonania rzuca się w oczy!), wszystko tu ma sens i ukryty cel - dziecko, bawiąc się, uczy się, zdobywa nowe umiejętności manualne! Tak sobie pomyślałam, że to niekoniecznie książeczka dla najmłodszych - starsze dzieci też by się ucieszyły z takiej wspaniałej książko-zabawki. Przecież sprawność manualną trzeba wyrabiać u dziecka nawet w początkowych klasach szkoły podstawowej. Zrobiłaś naprawdę wspaniałą rzecz - pomoc dydaktyczną i jednocześnie cuuuuuudny prezent! Jestem pełna podziwu!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna i bardzo oryginalna! Jestem pod wrażeniem!!!Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudna książeczka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna praca!
    Dziękuje za udział w wyzwaniu Lemonade.
    Pozdrawiam serdecznie, Paulina

    OdpowiedzUsuń
  11. Ogrom pracy, ale jaki fantastyczny efekt! Jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, pracy było dużo. Dziękuję za komentarz. :)

      Usuń
  12. Padłam z wrażenia - jesteś niesamowita - cóż za fantastyczna książka ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Jest mi bardzo miło, że tak myślisz.

      Usuń
  13. O mało przegapilabym taki post!! Reniu, jesteś niesamowita!! Ta książeczka jest fantastyczna!!! Wszystko przemyślane, tyle możliwości zabawy i tak pięknie uszyte że aż brak mi słów!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie, Gosiu, że zajrzałaś. :) Zapraszam częściej i ślicznie dziękuję za tak miły komentarz.

      Usuń
  14. Fantastyczna książeczka :) pewnie bardzo pracochłonna, ale efekt końcowy powala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Książeczka jest dość pracochłonna, ale warto było trochę się "pomęczyć". :)

      Usuń

Napisz, co o tym myślisz. :) Dziękuję. :)