Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

poniedziałek, 4 lipca 2016

Kokardki

Wpis miał się zacząć nieco inaczej, ale ponieważ mój przysiad przed komputerem zaczęłam od odwiedzenia bloga Art-Piaskownicy, chcę na wstępie napisać że jest mi bardzo miło z powodu wyróżnienia pracy, którą zrobiłam wspólnie z córeczką >>KLIK<<. Serdecznie dziękujemy! :) Zachęcam Was do obejrzenia zwycięskich prac tutaj >>KLIK<<, są wspaniałe! Widać, jak bardzo dzieci zaangażowały się we wspólne tworzenie z rodzicami.

Tematem właściwym dzisiejszego wpisu są kokardki. Jak to mówią - potrzeba matką wynalazku, chociaż kokardka to właściwie żaden wynalazek, trzeba tylko umieć ją ładnie zawiązać. Do kokardkowej twórczości zostałam zmotywowana podwójnie. Po pierwsze, zbliżało się wesele i potrzebowałam jakichś ozdób do włosów dla dziewczynki. Po drugie, nie znalazłam niczego, co nadawałoby się na delikatne włoski sześciomiesięcznej panienki - szukałam gumek z kwiatkami lub czymś podobnym, jednak wszystkie ozdoby przeznaczone są dla starszych dziewczynek. Powiem Wam, że cieszę się z takiego obrotu sprawy. Nauczyłam się sama wiązać kokardki >>KLIK<< i dzięki temu córeczka ma ich teraz coraz więcej, w różnych zestawach kolorystycznych - w kropki, kwiatki, jednokolorowe... Zresztą zobaczcie sami.




Kropkowane kokardki zgłaszam do zabawy na blogu Art-Piaskownicy - W kropki.


Teraz czas na pozostałe. Kokardki robiłam na widelcu, który widać na zdjęciach. Mają one 4,5 cm szerokości, doczepiłam do nich cienkie, delikatne gumki, tak żeby można było z łatwością zawiązać do małych kucyków. A mamy do czego zaczepiać, bo jak na sześciomiesięczne dziecko, córeczka ma dość długie włoski.




 Krówki podobają mi się, jak żadne inne. :-)

Na zakończenie słów kilka o Turnieju Dziewiarskim 2016. Otóż utknęłam na Lelewelu 1 i ciągle walczę z moim koralikowym kominem. Mam nadzieję, że długo to nie potrwa i już wkrótce doprowadzę ten projekt do końca. Na dzień dzisiejszy mam już mniej więcej połowę. 

14 komentarzy:

  1. kokardki w kropeczki mają w sobie coś wyjątkowego!

    OdpowiedzUsuń
  2. urocze i muszą pieknie wyglądać na włosach - dziękuję za udział w wyzwani Art Piaskownicy Ki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) O tak, wyglądają uroczo na króciutkich kucykach. Próbowałam zrobić zdjęcie, ale wtedy nie wyszło. Trzeba będzie powtórzyć sesję. :)

      Usuń
  3. Kiedyś znalazłam zdjęcia jak robić takie kokardki na widelcu ale jakoś nie dałam rady ich zrobić. Teraz mam link do filmiku, może tym razem się uda:) Kokardki ślicznie Ci wyszły. Mnie też te z krówkami się najbardziej podobają:)
    Laurka dla taty moim zdaniem zasłużyła na wyróżnienie, jest rozczulająca. Wspaniała pamiątka.
    Motywuję Cię do pracy nad kominem bo jestem bardzo ciekawa jak będzie wyglądał.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Robienie kokardek wcale nie jest trudne, szkoda tylko, że równie szybko się rozwiązują. Muszę pomyśleć, jak to poprawić.

      Usuń
  4. No masz wiedziałaś kiedy wrzucić ten tutek na kokardki. Cudnie ci wyszły, jakie idealne, dopieszczone i w kropeczki. Dzięki wielkie, że bawisz się z nami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko mi kokardki okazują się potrzebne. :)

      Usuń
  5. O tak, potrzeba matką wynalazków:)) Śliczne te kokardki!! Moja starsza córeczka niezbyt lubi wiązać włosy, a młodsza owszem i codziennie wiążemy palemkę:)) Muszę kilka takich kokardek wyprodukować:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Produkuj, ile wlezie! :)

      Usuń
  6. Piękne kokardki :) zapewne uroczo wyglądają na włosach Córci :)
    Dziękuję za udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Moim zdaniem wyglądają uroczo, jak to na głowie małej dziewczynki - każdy by się zachwycił.

      Usuń

Napisz, co o tym myślisz. :) Dziękuję. :)