Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Pracuję nad...

Nie mam do pokazania nic skończonego. Wszelkie robótki albo są "w trakcie", albo jeszcze nie zaczęte ani trochę. Tydzień minął bardzo szybko, jednak coś udało mi się zdziałać także robótkowo. 

Przybyło kilkanaście rzędów poncza i jest już nieco ponad 1/4 całości. Podoba mi się takie mieszanie włóczek i kolorów, wykorzystuję resztki włóczek i zaczęte motki.


Każdego dnia staram się poświęcić choć trochę czasu książeczce. Jak dotąd skończyłam pracę nad dwoma stronami i brnę dalej. Jak widzicie, książeczka będzie kolorowa i radosna. Dużo lepiej mi się teraz szyje - przede wszystkim staram się robić wszystko bardziej starannie, dokładnie, bez pośpiechu.  


Mam nadzieję, że uda mi się to skończyć w tym tygodniu. Bardzo bym chciała, żeby się udało. Trzymajcie kciuki!

10 komentarzy:

  1. Moja mama postępowała podobnie z resztkami motków - robiła sweterki w paski:) ja niestety do drutów nie mam zamiłowania.
    Książeczka zapowiada się ciekawie. Trzymam mocno kciuki żeby się udało wszystko skończyć w tym tygodniu:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i trzymanie kciuków. :) Jak widać, nie udało mi się skończyć tego w zamierzonym czasie.
      Resztki motki zawsze gdzieś się chowają, trzeba je wykorzystać i już. Może kiedyś jeszcze odkryjesz w sobie miłość do drutów. :)

      Usuń
  2. Ksiażeczka będzie super. Już nie mogę się doczekać.

    moja mama resztek też się tak pozbywała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Bardzo się starałam, żeby była super. :)

      Usuń
  3. Trzymam kciuki - a jakże :) Twoje książeczki są po prostu fantastyczne!
    Ja też mam w planach sweterek w paski dla córci - też w ramach wykorzystania resztek :)
    Miłego dnia!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Miło mi, że tak uważasz.
      Ciekawa jestem sweterka - też mam w planach, tylko tym razem może już nie pasiasty.

      Usuń
  4. Widzę, że Cie już quiet book wciągnęły :) Rzeczywiście trudno jest poprzestać na jednej, chociaż po jej skończeniu zwykle obiecuje sobie, że nigdy więcej. Dużo pracy, ale też dużo satysfakcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadza się, szycie jest pracochłonne, ale wszelkie trudy zostają wynagrodzone radością osoby, która taką książeczkę otrzymuje. Nie obiecywałam sobie, że nigdy więcej - wciągnęło mnie szycie. :) A że córcia rośnie, więc motywacji nie brakuje. :)

      Usuń
  5. Książeczka zapowiada się ciekawie ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się spodobała. :)

      Usuń

Napisz, co o tym myślisz. :) Dziękuję. :)