Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

czwartek, 31 marca 2016

W bieli - część I

Sukienka już jest, płaszczyk też, nie wspominając o innych niezbędnych drobiazgach. A wszystko to w bieli, bo niedługo będziemy nieść naszą córeczkę do chrztu. Nie mogło obyć się bez akcentów robótkowych - butków i kapelusika. Buciki są już gotowe, pozostaje tylko zrobienie czapeczki, do której już wybrałam wzór, więc powinno pójść szybko.

Butki pięknie mienią się w świetle słonecznym; musicie uwierzyć mi na słowo, bo nie umiałam oddać tego na zdjęciach. A wszystko to za sprawą włóczki YarnArt Gold.


Początkowo zamierzałam połączyć biel z jakimś mocniejszym akcentem kolorystycznym, jednak zupełnie nie potrafiłam dobrać koloru i ostatecznie postawiałam na delikatne pastelowe odcienie - róż i ecru. Myślę, że takie połączenie wygląda zdecydowanie lepiej niż moje wcześniejsze pomysły. Poza tym wszystko wydawało się inne, kiedy nie miałam przed sobą sukienki. I choć nie ma na niej żadnych akcentów kolorystycznych, to delikatniejsze kolory lepiej do niej pasują.




Materiały: włóczka YarnArt Gold,
100 g/ 400 m; col. 9362;
92% akryl, 8% poliester;
szydełko 1,75 mm.
Wzór: "Sabrina Buciki", 3/2015.

Buciki zgłaszam do wyzwania Art-Piaskownicy - Przyda się... na nogi.



I jak zapewne zauważyliście w tytule - ciąg dalszy nastąpi...

Pisanka, metryczka i szal

Tuż przed świętami udało mi się zrobić jeszcze jedną decoupage'ową pisankę. Tym razem zainspirowały mnie reliefy, co delikatnie wykorzystałam do ozdobienia pisanki.



Do zrobienia reliefów użyłam kleju introligatorskiego, bo akurat to miałam pod ręką. Zresztą jest to jeden ze sposobów, o którym przeczytałam tutaj >>KLIK<<. Moje reliefy nie są przecierane - po wyschnięciu białej farby delikatnie pomalowałam je zieloną. 

Z pewnością wykorzystam reliefy w innych pracach, ponieważ prezentują się bardzo dekoracyjnie i wcale nie są skomplikowane w robieniu. 



Reliefy to 13. krok, a mój drugi, w nauce decoupage >>KLIK<<.


Pisankę zgłaszam do wyzwania Art-Piaskownicy - Jajko.


Przed świętami zdążyliśmy również oprawić metryczkę i teraz prezentuje się ona tak:


Przybyło także trochę szala, ale niewiele. Zastanawiam się nad spruciem i ponownym rozpoczęciem - wyrobiłam już może z połowę włóczki i kończą mi się koraliki, poza tym nie podoba mi się ich układ, teraz ułożyłabym je inaczej...




poniedziałek, 21 marca 2016

Kartka i planów wiele

W tym roku wyjątkowo darowałam sobie przygotowywanie kartek wielkanocnych. Swoją uwagę tym razem skupiłam na większych pracach i na kartki już zabrakło czasu. Ale tak dla zasady zrobiłam jedną karteczkę.


Do zrobienia kartki wykorzystałam papierowe serwetki, przyklejając je do bloku technicznego przy użyciu folii spożywczej. To sprawdzony i szybki sposób na wykonanie jakiejkolwiek kartki.


Kartka jest mała, ma wielkość zwykłej pocztówki. 


Kartkę zgłaszam do wyzwania Art-Piaskownicy - Jajko.


Poza tym przybywa otulacza, powoli, ale prace idą do przodu. Przesuwanie koralików nie sprawia już żadnych problemów, wzór jest bajecznie prosty, więc wszystko robi się z pamięci. Nic, tylko siedzieć i dziergać!


Przybywa także pomysłów i materiałów do ich realizacji. I cóż z wykorzystania zalegających włóczek, kiedy na ich miejsce pojawiają się następne?... Tiul, materiał i rzepy przydadzą się do CZEGOŚ, z kordonków zamierzam zrobić serwetkę lub małe serwetki, a z włóczki powstanie coś na małą główkę i małe nóżki.




sobota, 19 marca 2016

7. roczek Art-Piaskownicy

Oddawanie się pasji jest ważniejsze niż sama pasja. 
Daj się czemuś pochłonąć bez reszty. 
Włóż całe serce. 
Doskonal się i ćwicz. 
Nigdy się nie poddawaj. 
Właśnie na tym polega spełnienie. 
To jest prawdziwy sukces.


Z okazji siódmych urodzin DT Art-Piaskownicy przygotował candy >>KLIK<<. Moja przygoda z wyzwaniami Art-Piaskownicy zaczęła się na dobre w tym roku. Muszę przyznać, że niesamowicie mnie inspirują, choć nie zawsze zdążam wykonać wyznaczone zadania. Lubię tam zaglądać i nakręcać mój robótkowy motorek. :-)

wtorek, 15 marca 2016

Metryczka

Pierwszy raz odważyłam się zrobić metryczkę. Było to bardzo ważne przedsięwzięcie, ponieważ robiłam ją mojej córce, więc metryczka musiała być nieco wyszukana. Działałam także pod presją czasu, zależało mi, aby projekt został zakończony przed świętami. Poświęciłam mu kilka późnych wieczorów i wczesnych poranków, kiedy nasze Maleństwo smacznie spało. Jestem zadowolona z efektu końcowego. Dziś metryczka poszła do oprawy.


Bardzo spodobały mi się kotki, których schematy są zamieszczone w "Igłą Malowane" (zeszyt 2/6, kwiecień 2015), dlatego postanowiłam wykorzystać jednego z nich. I rzeczywiście po wyhaftowaniu kotek wygląda znakomicie.


A tak wygląda całość, dość słusznych rozmiarów - 36 cm x 39 cm. Po oprawieniu te wymiary zapewne nieco się zmienią. Skorzystałam również z generatora tekstu (darmowego), który znajdziecie na stronie Coricamo. Z wyżej wymienionego czasopisma wykorzystałam także kwiatki. Do haftowania użyłam muliny Ariadna. Do metryczki przykleiłam jedno z pierwszych zdjęć zrobionych jeszcze w dniu narodzin.


Zdaję także krótką relację z dziergania otulacza. Przybyło niewiele, ale wszystko działo się kosztem metryczki, więc teraz powinno pójść nieco szybciej. Dobrze, że w Turnieju Dziewiarskim nie ma narzuconych terminów. :-) Opanowałam już przesuwanie koralików w taki sposób, aby nie rwać srebrnej nitki - sprawiło to, że szal robi się dużo przyjemniej.


poniedziałek, 7 marca 2016

Plany w trakcie realizacji

Zanim przejdę do robótkowych planów, które poczyniłam, pokażę moje pierwsze decoupage'owe pisanki. Jeszcze nie wiem, w jaki sposób będą zdobiły dom i gdzie je umieszczę, i jaka będzie ich ostateczna forma (zapewne otrzymają jeszcze kokardki, zobaczymy...). Nie są na pewno ostatnimi pisankami wykonanymi tą techniką, ale żeby zrobić więcej, muszę wyprodukować trochę wydmuszek. Tak, tak, nie kupiłam styropianowych jajek, ozdabiam decoupage'm wydmuszki - zasady te same, wszystko dobrze się trzyma. Nie wiem, jak długo przetrwają takie pisanki,  myślę, że kilka Wielkanocy przetrzymają. Nie są dokładnie pomalowane białą farbą i widać prześwitujący naturalny kolor skorupki. Taki efekt był zamierzony.


Planów robótkowych na marzec jest mnóstwo, co zresztą widać na pasku bocznym bloga.

Zdecydowałam się przystąpić do Turnieju Dziewiarskiego 2016, a to zobowiązuje. Jedno zadanie wykonałam i w sobotę rozpoczęłam zmagania z następnym. Tym razem mam do wykonania coś do otulenia szyi. Wybrałam projekt autorstwa Sachiko Uemura - Jewled Cowl, który mam już od dawna w kolejce na Raverly, i jest to mój ostatni punkt w kolejce, co oznacza, że niedługo będę mogła dodawać następne. :-)

Jak widać na załączonym obrazku nie użyłam tylu koralików, ile jest sugerowanych we wzorze. Moje są większe i jest ich znacznie mniej. Podoba mi się wersja oryginalna, jednak przy połyskującej włóczce wolałam zachować nieco skromności i obecność koralików zaakcentować jedynie delikatną czerwienią. Na początku miałam mały problem z przesuwaniem koralików, które przerywały srebrną nitkę, jednak już sobie z nim poradziłam. Teraz przeciągam koraliki na mocno naciągniętej włóczce i wszystko gładko przechodzi.

Włóczka też już odleżała swoje. Kupiłam ją, jak się okazuje, w ubiegłym roku na potrzeby tego projektu >>KLIK<< . Jak zwykle kupiłam motek więcej - tak na wszelki wypadek. A ponieważ zajmuję się dość intensywnie wykorzystywaniem zapasów włóczkowych i wszelakich innych, więc mój wybór padł na YarnArt Gold. 



Kolejnym ważnym zadaniem jest metryczka. Zakupiłam już brakujące kolory muliny, wybrałam wzory z gazetki, którą widzicie na zdjęciu, teraz pozostaje już tylko zacząć haftowanie. Nie pamiętam, kiedy ostatnio zajmowałam się haftem krzyżykowym... Musiało to być dawno, dawno temu. Zapewne przy haftowaniu mojego ufoka, który cierpliwie czeka na swoją kolej i w tym roku na pewno(!!!) musi zostać skończony. 


Gromadzę także materiały na ten projekt, co go ciut pokazałam w poprzednim wpisie. Nie będę pisała, co to jest, chyba że sama zachwycę się swoją pracą - wtedy uchylę rąbka tajemnicy i pochwalę się na blogu. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to będę bardzo z siebie zadowolona.

Jestem dziś zaskoczona tym, jak dużo udało mi się napisać w jednym wpisie. Mam nadzieję, że utrzymam taką formę. Już od dawna chciałam trochę bardziej się "otworzyć", jednak nie jak dotąd nie wychodziło mi to najlepiej. Może tym razem się uda?...

czwartek, 3 marca 2016

Przecież ty umiesz...

- Mamo, zobacz.
- No i co? Przecież ty umiesz robić na drutach.
- Ale nauczyłam się nowego wzoru. Ściegu mozaikowego.

Ścieg mozaikowy od dzisiaj zagościł na dobre w mojej świadomości. Wcale nie jest tak trudny, jak mi się wydawało, zwłaszcza kiedy ogląda się filmik Intensywnie Kreatywnej >>KLIK<<. Zresztą dla kogoś, kto przecież umie robić na drutach, nic nie jest trudne. 


Etui przygotowałam z dwóch powodów. Po pierwsze, zmotywowało mnie pierwsze zadanie Turnieju Dziewiarskiego. Po drugie, mój telefon spadając nawet z niewielkiej wysokości potrafi podzielić się na trzy części; mam nadzieję, że takie etui nieco złagodzi skutki upadku.




I jeszcze dodam po trzecie - wykorzystałam nieco zalegających włóczek. Tym samym jedno etui kwalifikuje się do dwóch akcji.

Turniej Dziewiarski 2016
Lelewel 1 - Zadanie 1 - Opakuj mi świat

Akcja WZW

Właściwie ten wpis miał być nieco inny. Zamierzałam napisać o wyzwaniach, które na mnie czekają. Jednak okazało się, że jedno z wyzwań, czyli ścieg mozaikowy, tak szybko został opanowany, że zostało tylko do pokazania gotowe "dziełko". Drugie wyzwanie nie nabrało jeszcze ostatecznego kształtu i podejrzewam, że nie nabierze go aż do momentu wykonania, gdyż dopuszczam możliwość dokonania setek zmian w międzyczasie. Na początek mała zajawka tego, nad czym pracuję (oczywiście nie jest to jedyna rzecz na mojej robótkowej tapecie).


środa, 2 marca 2016

Wiosennie

I kolejne decoupage'owe kolczyki, tym razem w wiosennej tonacji.




Wymiary: długość - 5,5 cm (z biglami - 7 cm),
szerokość - 2,5 cm.

Kolczyki zgłaszam do wyzwania DECU style - Wiosna.


Kolczyki w brązach

Kolejne kolczyki wykonane techniką decoupage.




Średnica kolczyków: 4 cm,
długość z biglami - 5,5 cm.