Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

sobota, 28 stycznia 2017

Kolorowy kominek

Szaliki są użyteczne, nie da się ukryć, jednak czasami w przypadku małych dzieci lepiej sprawdzają się kominki, zwłaszcza wtedy, gdy mróz trochę szczypie za mały nosek. W mojej szafie dziecięcego komina brak, ale wczoraj to się zmieniło. Z potrzeby serca siadłam do maszyny i w jeden poranek uszyłam mojej córci kominek. Powstałaby jeszcze czapka, ale minky zabrakło...

Kominek uszyłam z wyżej wspomnianego minky i materiału znalezionego w maminej szafie, sztucznego, ale trochę rozciągliwego, co w przypadku takiego przyodziewku jest wskazane.


Materiał ma delikatne kolory, dzięki czemu będzie pasował do różnych ubrań wierzchnich, a o to mi także chodziło. Zapewniam Was, że te prążki przeleżały swoje w szafie, myślę, że jakieś 20 lat na pewno.



Bardzo podoba mi się połączenie tych materiałów, zarówno kolorystyczne, jak i pod względem faktury. Milutkie i mięciutkie minky bardzo dobrze komponuje się z cienkim, delikatnym materiałem. 



Komin ma długość ok. 105 cm (w obwodzie, bez rozciągania) i spokojnie wystarcza na dwukrotne oplecenie szyi. Jak widać na zdjęciach, swoją zimową premierę kominek ma już za sobą, sprawdził się znakomicie. A ja zachęcona moim małym szyciowym sukcesem, myślę już o następnym "uszytku", tym razem bardziej wiosennym.



A że trochę mimochodem powstanie kominka zgrało się z wyzwaniem DIY, więc dołączam do zabawy pt. "Otuleni zimą".


20 komentarzy:

  1. Rewelacyjny komin - ja uzyłam swoje pierwsze ale moim zdaniem materiał za mało rozciagliwy był. nauka na błędach :) a twój naprawdę super i grunt, że się sprawdza. Powodzenia w wyzwaniu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Próbuj jeszcze raz, na pewno się uda. :)

      Usuń
  2. Komin to bardzo praktyczna rzecz! Mój junior chyba nigdy ńie chodził w szalikach - gustujemy raczej w dzierganych golfach. Szybko się wkłada, zdejmuje i jest przy szyi, czyli ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Golfiki też są bardzo wygodne, ale narazie nie po drodze nam z nimi było. :)

      Usuń
  3. Cudowny! Uwielbiam materiał minky. Komin wygląda rewelacyjnie. Dziękuję za udział w wyzwaniu DIY. Pozdrawiam serdecznie DT DIY Magdalena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Minky jest bardzo milusim materiałem, w sam raz dla dzieci.

      Usuń
  4. fajna rzecz, taki kominek. dziekuje za udzial w DIY

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda bardzo cieplutko i pewnie taki jest :) dziękuję za udział w wyzwaniu DIY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest cieplutki, mimo iż materiał wcale gruby nie jest.

      Usuń
  6. Świetny otulacz :D W imieniu zespołu DIY dziękuję za udział w wyzwaniu. Pozdrawiam: Aga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny Komin. Idealny na taka pogodę! Dziękuję za udział w wyzwaniu DIY czyli zrób to sam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Sprawdził się w zimowe chłody.

      Usuń
  8. Super. Też myślę powoli o czymś takim dla córki, ale chyba już na kolejną zimę coś zrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Polecam, bardzo praktyczna rzecz.

      Usuń
  9. Mam trochę więcej, niż kilka lat, ale nie wyobrażam sobie wyjścia w zimę bez czegoś miłego i ciepłego, co szczelnie owija moją szyję. Chętnie i ja założyłabym Twój komin. ;) Świetna robota.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Szyję trzeba otulać, koniecznie! :)

      Usuń
  10. maøe rzeczy które cieszą zwłaszcza najmłodszych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Córka póki co chyba nie ma zdania, czy ją to cieszy czy nie. Ot, po prostu mama zakłada i tyle. :) Mama za to zadowolona. :)

      Usuń

Napisz, co o tym myślisz. :) Dziękuję. :)