Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

sobota, 13 maja 2017

Słoneczne spineczki

Choć tytuł wpisu równie dobrze mógłby brzmieć podobnie do poprzedniego: "pierwsze spineczki, czyli jak oswajam kanzashi". O kanzashi usłyszałam dawno temu, widziałam prace blogowych koleżanek, ale do tej pory aż tak nie przykuło mojej uwagi, a zapewniam, że widziałam przeróżne piękne prace wykonane tą techniką. Moją przygodę zaczynam od czegoś drobnego - są to spinki do włosów. Bardzo pomogła mi ta storna internetowa: https://kanzashi.pl/.






Nie ukrywam, że zachciało mi się zagrać w kolory z Eko-Deco, tylko czasu nie wystarczyło na coś większego. Mimo to podjęłam wyzwanie, a dzięki temu zaczęłam się uczyć czegoś nowego.


sobota, 6 maja 2017

Pierwsza taca, czyli jak oswajam wiklinę

Wiklinę papierową rzecz jasna. Nie ukrywam, że wzbudzała ona moje zainteresowanie już od dawna, jednak do tej pory nie było mi z nią po drodze. Motywację miałam podwójną - po pierwsze, wyzwanie Art-Piaskownicy, a kiedy poszukiwałam instrukcji, jak taką papierową wikliną się posługiwać, to, po drugie, zachciało mi się mieć tacę, którą zobaczyłam TUTAJ.  Tematem wyzwania jest gazeta, a cóż innego bardziej kojarzy się z twórczym wykorzystaniem gazety niż papierowa wiklina właśnie?

Początkowo planowałam zacząć od czegoś niepozornego, np. podkładek pod szklanki, ALE podkładek ci u mnie dostatek, a taca zachwyciła mnie od pierwszego wejrzenia. Postanowiłam wystartować ambitnie. Z zapałem zabrałam się za kręcenie rureczek, które stopniowo przerabiałam. I tym sposobem powstała moja pierwsza praca z papierowej wikliny. Jak Wam się podoba?



Gotową tacę pomalowałam białą farbą akrylową, dno wewnątrz tacy i boki ozdobiłam delikatnym motywem róż za pomocą dekupażu, polakierowałam, wysuszyłam i gotowe. Bardzo cenny okazał się kurs, który znalazłam na blogu Świat rękodzieła - za co serdecznie dziękuję autorce bloga.



Wymiary: 32 cm x 28 cm.

Moja taca nie jest tak prosta, jak powinna być, rurki też nie były idealne, ale... myślałam, że będzie gorzej. Jestem naprawdę zadowolona z efektu i z pewnością sięgnę po papierową wiklinę jeszcze raz. 

Tacę zgłaszam na wyzwanie Art-Piaskonwnicy - EKO Art - Gazeta.