...a potem tak:
I DO NOT SELL MY WORKS IN THE INTERNET! PLEASE, REMEMBER! IF YOU FIND ANYWHERE PHOTOS WITH MY BLOG ADDRESS - DON'T BUY IT! Nie sprzedaję moich prac w internecie. Pamiętajcie o tym! Jeśli gdziekolwiek (a zwłaszcza na zagranicznych stronach sprzedażowych) znajdziecie zdjęcia z logo mojego bloga - nie kupujcie tego.
Strony
Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.
poniedziałek, 25 października 2010
czwartek, 21 października 2010
Od serca
Szydełkowe pudełko, wg wzoru z gazety "Igłą i nitką", nr 5-6/2010. Cóż, największym problemem okazało się usztywnienie tego ustroństwa. Kombinowałam, kombinowała, aż w końcu i tak podszyłam tekturkę pod wieczko. Trzyma się! Czerwony wystrój wnętrza (tekturka obszyta materiałem) był jak najbardziej zamierzony.

Spód wygląda tak:
Spód wygląda tak:
wtorek, 19 października 2010
Skarb
Obrus znaleziony w szafie przy okazji letnich porządków. Teraz wrócił na należne mu miejsce - na stół. Autor dzieła - nieznany.

Pieczołowicie dziergane czerwone kwiatki poszły w odstawkę. To, co sobie z nimi wymyśliłam, stokroć lepiej wyglądało w moim umyśle niż w rzeczywistości... Muszę jeszcze nad nimi pomyśleć, a tymczasem niech odleżą swoje.
Pieczołowicie dziergane czerwone kwiatki poszły w odstawkę. To, co sobie z nimi wymyśliłam, stokroć lepiej wyglądało w moim umyśle niż w rzeczywistości... Muszę jeszcze nad nimi pomyśleć, a tymczasem niech odleżą swoje.
czwartek, 14 października 2010
Przytulaśna chusta
A oto i ona - cud szydełkowej techniki, urokliwa i jedyna w swoim rodzaju, bo... moja. ;) Dziur w niej co nie miara, więc zbytnio nie grzeje, ale wygląda efektownie i bardzo, bardzo ją lubię!
Włóczka Anilux Peonia, 2 motki, szydełko numer 2.

I jeszcze w fazie blokowania. :)
Włóczka Anilux Peonia, 2 motki, szydełko numer 2.
I jeszcze w fazie blokowania. :)
wtorek, 12 października 2010
Nagroda
Dostałam list od Ariadny z miłą informacją, że zostałam laureatką konkursu, o którym już wczesniej pisałam. Przyszła też nagroda - drobiazg, ale cieszy! :)
poniedziałek, 11 października 2010
Kusudama
...czyli takie tam papierowe coś, zrobione kilka miesięcy temu, ale z braku nowości i taka kusudama dobra...