Zapewniam, że pierwsze takie, ale nie ostatnie. Materiał mnie zachwycił, a jest solidny, ciężki i mięsisty. Niezwykle rzadko ostatnio sięgam po maszynę do szycia, ale przy takiej tkaninie moja motywacja znacznie podskoczyła. Firanka także uszyta przeze mnie. Nie święci garnki lepią... A ja miałam piękną, kwiecistą i wiosenną Wielkanoc.
Materiał na zasłony, firankę, taśmę marszczącą oraz lamówkę zakupiłam na Firaneczki u Oleczki. Polecam!







