To już trzecia odsłona obrazka, który haftuję. Oszałamiających postępów nie widać, ale skoro zrobiłam już zdjęcie... Myśl o tym, że w niedzielę mam pokazać, co w tym hafcie się zmieniło, działa dość motywująco.
***
This is the third time when I'm showing my cross-stitched picture. As you can see there is no outstanding progress in my work. But I've already made a photo so I'll show it. Thinking about the fact that I must update information about this picture is very motivating.
~~//~~
Oprócz biżuterii, o której wspomniałam w poprzednim wpisie, zrobiłam
wczoraj broszkę, która jest tak podobna do tamtego czegoś, że pokażę ją
za kilka dni. Dziś powstał jeden kolczyk, później zapewne powstanie
drugi. A potem jeszcze dwie pary. Powstaną one według pewnego klucza,
który obmyśliłam pod wpływem... Ale o tym później.
I papierowe kwiaty... Nie ukrywam, że byłam ciekawa Waszych reakcji na koronę cesarską. :) Miło mi, że ta praca spotkała się z tak przychylnymi komentarzami. Dziękuję. :)
***
Apart from tatting jewellery that I mentioned in the previous post, I made a brooch yesterday. However, it's so similar to that "something", and I'll also show you in a few days time. I've made an earing today, the second one will probably be made later. And then two pairs more. There is a key which I made up when... I'll tell you later.
And tissue paper flowers... I was interested in your opinion about the flower which I showed in the previous post. I'm glad that your comments are so sweet. Thank you.:)