Pudełek nie musiałam kleić ani malować, wymagały jedynie lekkiej ozdoby. Pierwsze na przyrzeczenia i drugie na upominek.
I DO NOT SELL MY WORKS IN THE INTERNET! PLEASE, REMEMBER! IF YOU FIND ANYWHERE PHOTOS WITH MY BLOG ADDRESS - DON'T BUY IT! Nie sprzedaję moich prac w internecie. Pamiętajcie o tym! Jeśli gdziekolwiek (a zwłaszcza na zagranicznych stronach sprzedażowych) znajdziecie zdjęcia z logo mojego bloga - nie kupujcie tego.
Strony
Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełeczka (boxes). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełeczka (boxes). Pokaż wszystkie posty
sobota, 20 czerwca 2026
wtorek, 6 sierpnia 2019
Miętowo-brązowe pudełko
Zrobione jeszcze w lipcu, ale nie było okazji, żeby je pokazać. Wierzch ozdobiłam techniką decoupage, resztę pomalowałam miętowym kolorem z brązowymi akcentami. Przykleiłam także kilka brązowych kryształków, żeby nadać nieco blasku.
Pudełko zgłaszam na wyzwanie Art-Piaskownicy: KolorTon - Miętowy, brązowy.
poniedziałek, 17 lipca 2017
Kwiatowe skrzyneczki
Kolejne moje nieco zaległe robótki, tym razem decoupage. Skrzyneczki powstały z myślą o dwóch wspaniałych kobietach, które bardzo pomogły mi w zawodowym starcie. Pudełka zakupiłam w Pepco, a ponieważ chciałam nadać im wyjątkowości, więc tu i ówdzie odpowiednio je ozdobiłam. Wybrałam wzór w zygzaki, przebijające się troszkę przez wzór z serwetki, ale wpisujące się idealnie w całość projektu.
Środek skrzyneczek ozdobiłam koronką, co dodaje im lekkości. Ponadto znalazło się też miejsce na cytat i odrobinę decoupage.
Skrzyneczki mają następujące wymiary: szerokość - 15 cm, długość - 23 cm, wysokość - 7 cm. Myślę, że będą w sam raz na kobiece drobiazgi.
Skrzyneczki zgłaszam na wyzwanie D.I.Y - Koronkowa robota.
sobota, 17 listopada 2012
Bombka # 1
Niedawno kupiłam listopadowy numer "Twórczych Inspiracji", w którym był wzór na prostą w wykonaniu bombkę. Musiałam zrobić. :) Moja bombka jest wykonana z papieru, taki prototyp, ciut krzywy tu i ówdzie.
***
I bought a November issue of "Twórcze Inspiracje" where I found a guide to a Christmas ball. I had to make it. My Christmas ball is made from paper, it's the first one so it's a bit crooked.
***
I bought a November issue of "Twórcze Inspiracje" where I found a guide to a Christmas ball. I had to make it. My Christmas ball is made from paper, it's the first one so it's a bit crooked.
I jeszcze pudełko na broszkę. I na tym skończyła się moja twórczość w tym tygodniu.
czwartek, 14 czerwca 2012
Ladybirds II
Biedronek odsłona druga, ostatnia. Prezent trafił już w odpowiednie ręce, więc można pokazać wszystko. :)
Biedronka przysiadła na pierwszej stronie i bardzo jej się tam spodobało.
Biedronka przysiadła na pierwszej stronie i bardzo jej się tam spodobało.
Myślicie, że była sama? A skąd! Miała koleżankę do swoich biedronkowych ploteczek.
Jednak biedronki tyle naplotkowały, że trafiły do pudła...
Ale pewnie im się tam podobało. Zresztą sami zobaczcie, w jak komfortowych warunkach były przetrzymywane. I słodko tam miały... ;)
niedziela, 20 listopada 2011
Aniołkowo
Kolorowe szydełkowo-frywolitkowe anioły zostały oddane osobom, z myślą o których były robione. Każdy aniołek miał do przekazania jakąś cenną myśl, zapisaną na karteczce, którą trzymał w łapkach.
***
These crotcheting and tatting colourful angels were given for my friends. Angels have got little pieces of paper with pithy maxims written on them.
Do fioletowego aniołka dołączona była broszka:
***
This brooch was a second part of my gift:
A broszka schowana była w takim oto pudełeczku:
***
These crotcheting and tatting colourful angels were given for my friends. Angels have got little pieces of paper with pithy maxims written on them.
Do fioletowego aniołka dołączona była broszka:
***
This brooch was a second part of my gift:
***
And the brooch was hidden in this box:
Na swojej drodze spotykamy różnych ludzi, a każdy człowiek nas czegoś uczy. Mi udało się poznać wspaniałe osoby, które sprawiają, że moje życie jest bardziej kolorowe i uśmiechnięte. Bardzo Wam wszystkim dziękuję! :)
piątek, 1 lipca 2011
Igła z nitką tańcują między książkami i codziennością
Dziś mogę pokazać to, czym nie mogłam się pochwalić zaraz po zrobieniu. Przesyłka dotarła do kogo trzeba, więc koniec z kryciem się po kątach. :) Do tego oto opakowania:

trafił ten oto naszyjnik:

Całości dopełniała kartka. Do jej wykonania wykorzystałam koronkę, cekiny, wycinanki i dużo suszonych roślin, co zresztą widać na załączonym obrazku. Bo ja taka zbieraczka jestem i jak mi się podoba jakieś ziele, to muszę je zasuszyć, przecież nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać.

Kolekcję kolczykowych wzorów wzbogaciłam o dwa nowe pomysły. Ćwiczę moją frywolitkową kreatywność, chociaż czasem idzie to bardzo opornie.


Dużo czasu poświęcam czytaniu książek, chociaż po sesji podejrzewałabym siebie raczej o "książkowstręt", ale widać coś mi się odmieniło w tym roku i nie potrzebuję odpoczywać od natłoku tekstów pisanych. Polecam: "Całą jaskrawość" Edwarda Stachury - klasyka, myślę, że nie wymaga komentarza; "Czarny Wygon", część I - "Słoneczna Dolina", część II - "Starzyzna" autorstwa Stefana Dardy - powieści z lekkim powiewem grozy i tajemnicy, ciekawa, aczkolwiek niezbyt skoplikowana fabuła, takie "reader-friendly" powiedziałabym z braku lepszych słów. ;) Poza tym do listy utworów, którym warto poświęcić nieco uwagi dopisuję też "Obronę Sokratesa" Platona. Po zajęciach i egzaminie z historii filozofii mam ochotę brnąć w takie filozoficzne zawiłości.
Moja klawiatura napracowała się dzisiaj wystarczająco dużo, należy jej się odpoczynek! ;) A ja zagłebiam się w poetycki świat Steda.
Pozdrawiam!
trafił ten oto naszyjnik:
Całości dopełniała kartka. Do jej wykonania wykorzystałam koronkę, cekiny, wycinanki i dużo suszonych roślin, co zresztą widać na załączonym obrazku. Bo ja taka zbieraczka jestem i jak mi się podoba jakieś ziele, to muszę je zasuszyć, przecież nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać.
Kolekcję kolczykowych wzorów wzbogaciłam o dwa nowe pomysły. Ćwiczę moją frywolitkową kreatywność, chociaż czasem idzie to bardzo opornie.
Dużo czasu poświęcam czytaniu książek, chociaż po sesji podejrzewałabym siebie raczej o "książkowstręt", ale widać coś mi się odmieniło w tym roku i nie potrzebuję odpoczywać od natłoku tekstów pisanych. Polecam: "Całą jaskrawość" Edwarda Stachury - klasyka, myślę, że nie wymaga komentarza; "Czarny Wygon", część I - "Słoneczna Dolina", część II - "Starzyzna" autorstwa Stefana Dardy - powieści z lekkim powiewem grozy i tajemnicy, ciekawa, aczkolwiek niezbyt skoplikowana fabuła, takie "reader-friendly" powiedziałabym z braku lepszych słów. ;) Poza tym do listy utworów, którym warto poświęcić nieco uwagi dopisuję też "Obronę Sokratesa" Platona. Po zajęciach i egzaminie z historii filozofii mam ochotę brnąć w takie filozoficzne zawiłości.
Moja klawiatura napracowała się dzisiaj wystarczająco dużo, należy jej się odpoczynek! ;) A ja zagłebiam się w poetycki świat Steda.
Pozdrawiam!














