Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzwoneczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzwoneczki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 września 2012

Biel i fiolet - dzyń dzyń

A właściwie śmietankowo - jagodowo. Dzwoneczki były moją kolejną pracą przygotowaną na Siłownię twórczą. Bardzo podoba mi się połączeni bieli i innego koloru, w tym przypadku fioletu. Myślę, że zaowocuje to kolejnymi kolorowymi dzwoneczkami. Na początku wydawało mi się, że takie dzwonki nie będą zbyt dobrze wyglądały, ale skoro zaczęłam robić jeden, trzeba było dobrnąć do końca. I jak się okazało - wyglądają ślicznie! (Zachwycił się autor swoją pracą, a co!:)) I jak już pisałam w poprzednim wpisie - zobaczcie inne prace i zdolne łapki, które te prace stworzyły.

***
Bells were also prepared for the challenge. I like the combination of white and purple although at the beginning I didn't feel that these colours should have gone together. But I started to make a bell so I had to finish it. And it looked beautifully! (From the author's personal point of view.:)) I think that there will be more such combinations - similar but different in colours.




poniedziałek, 17 września 2012

Dzwoneczki

Czas zacząć przygotowania do świąt, a na dobry początek - dzwoneczki, przy których nieco kombinowałam z przedostatnim rzędem. Podoba mi się taka drobna zmiana i chyba będę się jej trzymać, chociaż może w międzyczasie wymyślę coś innego.

***
I think it's high time for preparing to Christmas. ;) Let's start with bells. :)



poniedziałek, 26 grudnia 2011

Świąteczne impresje

Christmas' memories

Obrazki, które otrzymałam od mojej sześcioletniej uczennicy - zakrywają plan zajęć.

***
Pictures received from my six-years-old pupil hide my schedule. 



A od świętego Mikołaja dostałam apetyczne kolczyki. Bardzo Ci dziękuję, mój Mikołaju! :) 

***
Santa Claus gave me this absolutely beautiful earings. Thank you very much, my Santa! :)



Zrobiłam w tym sezonie kilkanaście śnieżynek i ani jednej nie miałam dla siebie. Przecież tak nie mogło być! Na dzień przed Wigilią zdążyłam zrobić siedem.

***
I made few tatted snowflakes in this season and nothing was for me. How my Christmas tree would look like without any snowflake?! Impossible! So on the day before Christmas Eve I made seven ones.



Dekoracja na drzwiach wejściowych.

***
A decoration on the front door.


I najważniejsze - Światełko Betlejemskie dotarło do nas i rozświetlało mrok Wigilijnego wieczoru.

***
And the most important - the Light of Bethlehem lighting the darkness of Christmas Eve's evening.




niedziela, 18 grudnia 2011

Jingle bells...

Dzwońcie dzwoneczki, dzwońcie cały czas... :)

***
Jingle bells, jingle bells, jingle all the way... :)



I jeszcze frywolitkowy śnieg. :)

***
Here you can see my tatted snow. :)

wtorek, 15 listopada 2011

Pierwszy dzwonek w tym sezonie

Świąteczną kolekcję ozdób czas zacząć. Mam nadzieję, że na tym jednym dzwonku się nie skończy. :) A przecież znowu robię i to, i tamto. Bo jedna rozpoczęta robótka to zdecydowanie za mało... ;)

***
The first bell in this season. I've just started a Christmas collecion of bells and other decorations. I hope it's not the end because I've already begun few others things so I must stretch my time to the limit. :) But you know - one needlework is definitely not enough... ;)

wtorek, 14 grudnia 2010

Jingle bells, jingle bells

Może i te dzwonki nie dzwonią tak jak te u sań, ale za to cieszą oko. Mam nadzieję, że inne oczy też się na ich widok ucieszą. :)
Dzwonki wykonane techniką frywolitkową (zdjęcie podpatrzyłam chyba na forum), ze złotą nitką i koralikami, i jeszcze ze złotawymi kokardkami, w końcu to wyjątkowe święta, więc musi być dostojnie. :)





I jeszcze w nieco innym świetle.



Myszko, ten szalik Ci rozrysuję, tylko najpierw muszę sama się zastanowić, jak go robiłam, ponieważ to tak spontanicznie wychodziło. :) Ale elementy łączyłam w trakcie robótki, nie zszywałam ich po zrobieniu.

Pozdrawiam!

piątek, 10 grudnia 2010

Stara serwetka i nowe dzwonki

Robiąc porządki w szufladzie natknęłam się na kawałek płótna ozdobiony kwiatami. Potraktowałam go z należnymi honorami, wszak to jedna z pierwszych moich hafciarskich prac sprzed x lat. Popatrzyłam z sentymentem na tę serwetkę - wiem, że nie jest idealna, ale prezentuje się całkiem dobrze. :)



Poza tym kolejna para dzwonków otrzymała kokardki i poszła w świat. Następne w fazie produkcji. :)