Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

środa, 31 stycznia 2018

Kostka do gry

Pomysł uszycia kostki chodził za mną już od jakiegoś czasu, jednak nie mogłam się zebrać, żeby ją wykonać. A jakie pomysły chodzą za Wami? 

Kostka przyda mi się w pracy, a i w domowym zaciszu pewnie będzie nieraz używana. Naszyłam na niej kieszonki z folii, w które można wkładać różne obrazki. Dzięki temu kostką można bawić się na wiele sposobów.





Środek kostki to styropianowe opakowanie po kubku, które przekładałam z miejsca na miejsce już od października... Przecież mogło się jeszcze przydać! I chociaż nie było idealnie sześcienne, to dało się wykorzystać w kreatywny sposób. Długość boków kostki po uszyciu wynosi od 14 do 16 cm. Mimo tej rozbieżności, kostka tacza się jak należy.



Do uszycia "ubranka" wybrałam bawełnianą tkaninę w zygzaki. Szczerze mówiąc, wolałabym kropki, ale tych akurat nie miałam w wystarczającej ilości. A że jednak mam zygzaki, to zgłaszam moją pracę do wyzwania Art-Piaskownicy, w którym motywem przewodnim jest ten właśnie wzór.


Ostatnio uparłam się na kończenie rozgrzebanych robótek. Na pierwszy ogień poszła serwetka, którą dość opornie szydełkuję, ale powoli praca idzie do przodu. Mimo upływu czasu wzór nadal mi się podoba. Następnym razem postaram się pstryknąć fotki.

sobota, 13 stycznia 2018

Z nową czapką w nowy rok

Pierwszy wpis w nowym roku rozpocznę od serdecznych życzeń, które Wam wszystkim przesyłam - radości, twórczych pomysłów, zdrowia i jak najwięcej czasu. 

A tego czasu jednak zawsze brakuje... Jak widzę, w listopadzie wydawało mi się, że nauczyłam się lepiej gospodarować czasem. Po braku wpisów od tamtego czasu domyśliliście się zapewne, że wcale tak nie było. Przez ten czas powstało trochę "robótek", związanych z pracą zawodową, jednak nie nadążyłam z dokumentowaniem ich.

Zacznijmy od najświeższej robótki, jaką jest czapka zrobiona memu dziecięciu. Chciałam, żeby czapka była ciepła, więc zrobiłam dwuwarstwową czapkę podwójną nitką. Mogłam sobie na to pozwolić, bo obie włóczki były cienkie, więc razem stworzyły zgrany duet. Ze wzorem nie zaszalałam, robiłam z głowy i wyszło tak, jak widać. Jedyną ozdobę czapki stanowi pompon. Z tej robótki jestem zadowolona.

Włóczki: Nako Moher Special Ebruli (10% moher, 10% wełna, 80% akryl), 100 g/ 550 m
                YarnArt Angora Active (25% moher, 75% akryl), 100 g/ 500 m, kolor 852






Czapka miała być dopełnieniem chusty Lost in Time, o której pisałam >>tutaj<<. Drugiego motka Nako w takim kolorze nie znalazłam, więc kupiłam zbliżoną kolorystycznie YarnArt (jaśniejsza od Nako) i wyszło całkiem dobre połączenie, moim zdaniem.




Na zakończenie garść robótek grudniowych, w których główne role odgrywały papier, farby i nożyczki. A dzięki tym "składnikom" powstało mnóstwo papierowych śnieżynek i śpiewające renifery będące dekoracją sali przedszkolnej grupy, w której pracuję. Z córeczką szybko zrobiłyśmy kartki świąteczne dla rodziny i przyjaciół (bardzo jej się podobały zabawy farbą) oraz świąteczne pierniczki (dzielnie mamie pomagała).












Teraz czas na wykańczanie pozaczynanych robótek. Pozostały mi jeszcze dwa kilkuletnie ufoki, z którymi zamierzam się rozprawić. Trzymajcie kciuki!