Korzystając z wolnej chwili w tym tygodniu, przeprosiłam się z maszyną do szycia i książeczką sensoryczną. Dawno nie sięgałam po igłę i nitkę, więc myślę, że już czas i pora, aby trochę to odkurzyć. Dziecko ułatwia mi zadanie podrzucając pomysły na kolejne strony i w ten sposób - "dadaaam" - powstaje strona z pszczółką Mają.
Cieszy mnie każda chwila spędzona z rodziną i robótkami. Staram się sprawnie przygotowywać do pracy, tak, aby mieć jak najwięcej wolnych chwil. I chyba powoli zaczyna mi się to udawać.


