Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc (Easter). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc (Easter). Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 marca 2022

Serwetka z jajkami

Z tematów zimowych przeskakujemy do wiosny, bowiem niedawno zeszła z szydełka serwetka z motywem wielkanocnym. 



Wielkość: 55 cm.
Kordonek Ariadna Maja 8, col. 335.
Wzór: Sabrina - wydanie specjalne
"Wielkanocne szydełkowanie",
nr 1/2019.

niedziela, 20 lutego 2022

Wielkanocne zające

Tak, wiem, do Wielkanocy jeszcze ho ho, a może i dłużej, ale... tak się tylko wydaje. My już powoli zaczynamy przygotowania, a że izolacja i kurowanie się po niej jest bardzo inspirujące, więc nadrabiają się robótkowe zaległości i zachcianki. 

W najbliższym czasie przewiduję świąteczny misz-masz, co oznacza, że nie tylko Wielkanoc pojawi się na blogu... Wykorzystując bowiem czas zadbaliśmy też o wykańczanie robótek grudniowych. Cóż, tak czasem bywa, że się człowiek nie wyrabia...

Na pierwszy ogień idą zające - robótka świeża i pachnąca jeszcze olejem do drewna. Rodzinka zajęcy poleca się na święta - zresztą pokicały już do innego domu. Moja część pracy to projektowanie, wypalanie i ozdabianie, resztę zrobił mąż. 







środa, 15 kwietnia 2020

Wielkanocne kadry

Święta już za nami, ale zanim zdążyły stać się wspomnieniem, udało mi się przygotować kilka drobiazgów do dekoracji.

Wspólnie z mężem zrobiliśmy zające z deski. W ten sposób powstała zajęcza rodzinka: tata - 100 cm wysokości, mama - 80 cm, dziecko - 60 cm. Buzie i kontury wypaliłam w drewnie, następnie zające zostały polakierowane, przymocowane do deski i stały się ozdobą domu. A i zajączek wielkanocny wiedział, gdzie prezenty zostawić.



Przygotowałyśmy także koszyczek ze święconką, w którym dla każdego znalazła się słodka babeczka - jedna z koparką i piaskiem. :)



Uzbierałam dość dużo skorupek po jajkach. Zbierałam je z zamiarem wykonania takiego właśnie wianuszka. Przysiadły na nim ubiegłoroczne kurki. Puszki, o których pisałam wcześniej, służą za osłonkę na pojemniki z kocią trawką, a w trawce buszują zajączki.





Kolejny wianuszek wykonałam z papierowej wikliny. Przykleiłam kilka styropianowych jajek i zawiesiłam wydmuszki. Miałam co do niego inne plany jeśli chodzi o udekorowanie, a mianowicie miały tam wisieć pisanki z masy porcelanowej, ale w tym roku się nie udało. Bukszpan i barwinek wyciągnięte z koszyczka ze święconką. Nic się nie zmarnowało.


Gałązki bazi, których nie wykorzystałam do palmy, również stanowią ozdobę pokoju. Zawisły na nich wydmuszki w szydełkowych ubrankach, które dostałam chyba od Eli. Dodatkowo kolejne zajączki wycięte przez męża i sklejone przez mnie. Miały być udekorowane, ale ostatecznie nie zdążyłam i są naturalne. I takie podobają mi się najbardziej.




I kolejny wianuszek z papierowej wikliny. Ten tutaj miał być wieńcem bożonarodzeniowym i robiłam go już w grudniu ubiegłego roku. Przeleżał do kwietnia i ostatecznie stał się dekoracją świąteczną, choć w innym wydaniu niż zamierzałam. Pisanki ozdobione decoupagem to także dziełko męża, tzn. mąż wyciął, ja wykończyłam. Wycinankowy kogutek znany już z poprzednich lat, podobnie jak wylepiana bibułą pisanka, którą zrobiłam wspólnie z córką w ubiegłym roku albo i dwa lata temu.




W tym roku po raz pierwszy wykorzystałam skorupki do wysiewu rzeżuchy. Dziecko miało dużo radości z rysowania buziek, siania i podlewania. Naszym stworkom urosły na święta wspaniałe czuprynki. Teraz codziennie skubane i zjadane. A tych dwóch szarych jegomościów to także zające, tylko że skarpetkowe - wspólne dzieło moje i dziecięcia mego, a skarpetki uznajmy jako wkład mężowskiej pracy. :)


Na wielkanocne życzenia już stanowczo za późno, oczywiście przed Wielkanocą nie ogarnęłam się z dodaniem wpisu na bloga. Mimo to życzę wszystkim zdrowia, radości i szybkiego powrotu do normalności.




sobota, 4 kwietnia 2020

Wielkanocne puszki

Po raz pierwszy zdecydowałam się na wykorzystanie metalowych puszek po owocach i warzywach. Puszki, które ozdobiłam decoupagem, będą służyły jako osłonki na małe doniczki z kocią trawką. Myślę, że dodadzą uroku świętom i będą ładną ozdobą domu.



Pomalowałam także (w końcu!) wianuszek z papierowej wikliny. Pierwotnie miał stać się ozdobą drzwi na święta Bożego Narodzenia... A teraz będzie ozdobą wielkanocną.


poniedziałek, 2 marca 2020

Kartka Wielkanocna # 2 - poprawka

Jako się rzekło w poprzednim wpisie - efekt końcowy mnie nie zadowolił, w związku z czym... kilka cięć nożyczkami i, tadaaam, mamy nową kartkę. Ta wersja, z zielenią, zdecydowanie bardziej mi się podoba.








sobota, 29 lutego 2020

Kartka Wielkanocna # 2

Druga kartka powstała z inspiracji Ewinki i jej zabawy z przestrzennymi formami. Jestem średnio zadowolona z efektu mojej pracy...






Tworzymy kartki przestrzenne

piątek, 28 lutego 2020

Kartka Wielkanocna #1

Może w końcu do Wielkanocy też uda mi się przygotować należycie... Zwykle bywa tak, że na święta Bożego Narodzenia kartek mam co najmniej dziesięć, a na Wielkanoc żadnej. Myślę, że tym razem chociaż kilka ręcznie robionych karteczek pojedzie w Polskę.

Inspiracją do stworzenia tej kartki było wyzwanie Art-Piaskownicy - Calineczki. Miałam w swoich zbiorach serwetkę idealną do tego wyzwania, w związku z czym ułożyłam wielkanocne sudoku. Kartka ma wielkość 15 cm x 15 cm.






czwartek, 2 maja 2019

Kartki wielkanocne

W tym roku wszyscy dostali ręcznie robione kartki wielkanocne. Tempo pracy było bardzo szybkie, ale misja zakończyła się sukcesem. Dobrze, że mój mały pomocnik służył pomocą, kiedy tylko miał na to ochotę. A to efekt naszej pracy - produkcja seryjna.











Motywy na kartkach zostały wycięte z papierowych serwetek i przyklejone na gaziku do bloku technicznego. Dodatkowo udekorowałyśmy kartki sztucznymi i papierowymi kwiatkami oraz innymi elementami.