Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitkowe śnieżynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitkowe śnieżynki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 grudnia 2015

Pierwsza śnieżynka

A przynajmniej pierwsza skończona i wykrochmalona. Śnieżynki użyłam do ozdobienia świątecznej kartki. Motywacją stał się konkurs na fb, zorganizowany przez czasopismo "Twórcze Inspiracje". Jak Wam się podoba taka kartka?



Wzór śnieżynki pochodzi z ostatniego numeru "Twórczych Inspiracji" (nr 6/ 2015). Bardzo mi się spodobał wzór autorstwa Urszuli Mazurek, jak zresztą wiele innych pomysłów.


Użyłam trochę brokatu, wycinanek i gotowych śnieżynek kupionych w sklepie papierniczym. Chciałam, żeby wszystko choć trochę błyszczało, podobnie jak błyszczy śnieg w słońcu.



czwartek, 4 grudnia 2014

Śnieżny płatek spadł... - Snowflakes

Wreszcie udało mi się skończyć część ozdób choinowych. Na pierwszy ogień poszły frywolitkowe śnieżynki. Niedużo ich i nieduże, ale w tym cały urok, aby dyskretnie zdobiły dom w okresie zimowo - świątecznym. Teraz zajmuję się szydełkowaniem bombek i bombeczek, zobaczę, ile uda mi się zrobić do świąt. 




Materiały: kordonek Ariadna Ada 5.
Wzór: pomysł własny.

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Poświątecznie - Just after Christmas

W natłoku świątecznych przygotowań i innych spraw czasu na internet nie było, dlatego jeszcze dziś napomknę o robótkach, które udało mi się zrobić przed świętami.






Przede wszystkim w tym roku produkowałam pierniczki na choinki, zrobiłam jedną frywolitkową śnieżynkę, jednego karczocha (który musiał czekać prawie rok na zrobienie) i jedną małą szydełkową bombkę. :-)


Materiały: kordonek Ariadna Ada 5.
Wzór: projekt własny.




Materiały: kordonek Ariadna Maja 8.
Wzór: z internetu.

I teraz dwie choinki, na których zawisły wykonane przeze mnie dekoracje. Pierwsza stoi w kościele parafialnym w Horbowie - to na ten piękny świerk przygotowałam duże śnieżynki i bombki. Natomiast drugie drzewko zdobi pokój w moim domu - udekorowane robótkowo szydełkowymi śnieżynkami, które robiłam po ubiegłorocznych świętach, pierniczkami, karczochami, frywolitkowymi śnieżynkami i dzwoneczkami, i jedną szydełkową bombką. :-)




czwartek, 20 grudnia 2012

Frywolne śnieżynki

Zrobiłam jeszcze kilka śnieżynek, tym razem frywolitkowych. Zostało mi do zrobienia jeszcze kilka "śnieżyn" i bombek, więc zaraz biorę się do roboty. :)




Materiał: kordonek Ariadna Ada 5, wstążka szyfonowa, koraliki.
Wielkość: ok. 6 cm.
Wzór: Renik.

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Świąteczne impresje

Christmas' memories

Obrazki, które otrzymałam od mojej sześcioletniej uczennicy - zakrywają plan zajęć.

***
Pictures received from my six-years-old pupil hide my schedule. 



A od świętego Mikołaja dostałam apetyczne kolczyki. Bardzo Ci dziękuję, mój Mikołaju! :) 

***
Santa Claus gave me this absolutely beautiful earings. Thank you very much, my Santa! :)



Zrobiłam w tym sezonie kilkanaście śnieżynek i ani jednej nie miałam dla siebie. Przecież tak nie mogło być! Na dzień przed Wigilią zdążyłam zrobić siedem.

***
I made few tatted snowflakes in this season and nothing was for me. How my Christmas tree would look like without any snowflake?! Impossible! So on the day before Christmas Eve I made seven ones.



Dekoracja na drzwiach wejściowych.

***
A decoration on the front door.


I najważniejsze - Światełko Betlejemskie dotarło do nas i rozświetlało mrok Wigilijnego wieczoru.

***
And the most important - the Light of Bethlehem lighting the darkness of Christmas Eve's evening.




niedziela, 18 grudnia 2011

Jingle bells...

Dzwońcie dzwoneczki, dzwońcie cały czas... :)

***
Jingle bells, jingle bells, jingle all the way... :)



I jeszcze frywolitkowy śnieg. :)

***
Here you can see my tatted snow. :)

czwartek, 17 listopada 2011

Kolczyki, śnieżynki i torebka po tuningu

Zacznijmy od kolczyków. Długo zastanawiałam się nad ich kolorem i wzorem. Miały być czarne, eleganckie, ale jakoś mi nie szło robienie właśnie takich kolczyków. Na szczęście wyobraźnia mnie nie zawiodła i zrobiłam coś w ciepłych, jesiennych barwach. Długość kolczyków - 4 cm.

***
Let's start with tatting earings. I've thought about their pattern and colour since I had an idea of making earings. Firstly, I made one black earing, then the second different one... but it wasn't what I expected. Luckily my imagination did its best and finally I created something in warm autumn sunny colours. Length - 4 cm.


Popełniłam też kilka śnieżynek, chociaż pogoda jeszcze mało zimowa (na szczęście).

***
I've made also a few snowflakes, although the weather outside isn't winter (happily).


I na koniec moja dzisiejsza robótka, której poświęciłam połowę dnia. Długo zabierałam się za naprawienie tej torebki, a była porwana w kilku miejscach i klejona, bo byłam zbyt leniwa, żeby porządnie się nią zająć. Przed naprawami wyglądała tak:

***
Finally, look at my bag old-new bag. :) It took a half of the day to repair it. The bag was torn in few places and I glued it because I was to lazy to repair it more precisely. Let's see how it looked before:


Teraz torebka ma nieco romantyczno-dziewczęcy wygląd:

***
And now my bag has a bit romantic and girlish appearance:

wtorek, 8 listopada 2011

Robótkowe zaległości

Zacznę od wprowadzenia nieco zimowego klimatu, chociaż za oknami nadal piękna, złota jesień. Zrobiłam dwie śnieżynki i zostawiłam je na pamiątkę paniom pielęgniarkom. :)
***
Firstly, I'll introduce winter climate although the autumn weather outside is beautiful. I made two snowflakes and I left them for the nice nurses in hospital.



Z moich ostatnich robótkowych popisów mam do zaprezentowania również kolczyki. Błękitne jak niebo w mroźny, zimowy poranek...
***
I made also a nice earings lately. They are as blue as sky on the frozy, winter morning... ;)

 

Ale żeby nie było tak zimowo - coś w ciepłych jesiennie wrzosowiskowych barwach - broszka i spinka w jednym.
***
And now something in warm autumn colours which remind me of moorlands. We can use it in two ways: as a brooch or as a hairpin. Tricky, isn't it? ;)



piątek, 31 grudnia 2010

Pod choinkę

Żeby nie zmarznąć zimą w głowę, potrzebna jest cieplutka czapka. I oczywiście musi być jeszcze ładna ;) W końcu nie byle jaka głowa będzie ją nosić, bo głowa mojej mamy. :) Kiedyś mama robiła mi różne sweterki, czapki i kamizelki, a teraz pora na mały rewanż. ;)


A tak się prezentuje na mojej głowie ;) Czapka nie jest aż tak "dziurawa", zrobiłam do niej spodnią warstwę, żeby było cieplej. I zawsze to przyjemniej czuć wiatr we włosach, a nie śnieg. Chociaż zimą to i wiatru lepiej nie czuć. :)



I jeszcze choinkowy maluszek - gwiazdka, która w zamierzeniu miała być dzwoneczkiem. Tzn. miał być z tego dzwoneczek, ale się trochę w oczkach przeliczyłam i wyszła gwiazdka. Też dobrze. :)