Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 stycznia 2023

Anielskie skrzydełka

 Do czego przydaje się pudełko po pizzy? A do skrzydełek - jest idealne! 

Oto moja pierwsza robótka w tym roku - anielskie skrzydełka na Orszak Trzech Króli i późniejsze kolędowanie. Dla aniołka, który lubi błyszczeć... ;)






sobota, 8 stycznia 2022

Gwiazda

Gwiazda... świeci na niebie, prowadzi Trzech Króli, odgrywa ważną rolę na przełomie grudnia i stycznia. Czemużby więc nie przebrać się na Orszak Trzech Króli właśnie za gwiazdę?... Jak pomyślałam, tak i zrobiłam - jest gwiazda, a do tego w złotej spódnicy, którą dzień wcześniej bohatersko uszyłam.








piątek, 7 sierpnia 2020

Internetowa rzeczywistość

Dość długo nie publikowałam wpisów na moim blogu. Stało się tak z powodu kilku czynników - praca, urlop, a przede wszystkim zastanawiałam się, czy kontynuować prowadzenie bloga. Dzięki blogowej koleżance dowiedziałam się, że moje prace są wystawone na zagranicznych stronach sprzedażowych, dlatego też zamieściłam na górze strony stosowną informację. Zdjęcia z bloga bardzo łatwo jest skopiować, stąd moja prośba - jeśli wiecie, w jaki sposób zabezpieczyć je przed skopiowaniem, podzielcie się, proszę, tą informacją. Poza tym mam wrażenie, że mój blog w jakiś sposób jest "podpięty" do inego miejsca w sieci - https://renik1.rssing.com/chan-58249115/all_p9.html - nie wiem, co zrobić, żeby tak nie było. Może należy kliknąć coś w ustawieniach?... Wszystkie wpisy, które zamieszczam na blogu, automatycznie pojawiają się również tam. Szukam dobrych rozwiązań. Do zobaczenia wkrótce!

środa, 15 kwietnia 2020

Wielkanocne kadry

Święta już za nami, ale zanim zdążyły stać się wspomnieniem, udało mi się przygotować kilka drobiazgów do dekoracji.

Wspólnie z mężem zrobiliśmy zające z deski. W ten sposób powstała zajęcza rodzinka: tata - 100 cm wysokości, mama - 80 cm, dziecko - 60 cm. Buzie i kontury wypaliłam w drewnie, następnie zające zostały polakierowane, przymocowane do deski i stały się ozdobą domu. A i zajączek wielkanocny wiedział, gdzie prezenty zostawić.



Przygotowałyśmy także koszyczek ze święconką, w którym dla każdego znalazła się słodka babeczka - jedna z koparką i piaskiem. :)



Uzbierałam dość dużo skorupek po jajkach. Zbierałam je z zamiarem wykonania takiego właśnie wianuszka. Przysiadły na nim ubiegłoroczne kurki. Puszki, o których pisałam wcześniej, służą za osłonkę na pojemniki z kocią trawką, a w trawce buszują zajączki.





Kolejny wianuszek wykonałam z papierowej wikliny. Przykleiłam kilka styropianowych jajek i zawiesiłam wydmuszki. Miałam co do niego inne plany jeśli chodzi o udekorowanie, a mianowicie miały tam wisieć pisanki z masy porcelanowej, ale w tym roku się nie udało. Bukszpan i barwinek wyciągnięte z koszyczka ze święconką. Nic się nie zmarnowało.


Gałązki bazi, których nie wykorzystałam do palmy, również stanowią ozdobę pokoju. Zawisły na nich wydmuszki w szydełkowych ubrankach, które dostałam chyba od Eli. Dodatkowo kolejne zajączki wycięte przez męża i sklejone przez mnie. Miały być udekorowane, ale ostatecznie nie zdążyłam i są naturalne. I takie podobają mi się najbardziej.




I kolejny wianuszek z papierowej wikliny. Ten tutaj miał być wieńcem bożonarodzeniowym i robiłam go już w grudniu ubiegłego roku. Przeleżał do kwietnia i ostatecznie stał się dekoracją świąteczną, choć w innym wydaniu niż zamierzałam. Pisanki ozdobione decoupagem to także dziełko męża, tzn. mąż wyciął, ja wykończyłam. Wycinankowy kogutek znany już z poprzednich lat, podobnie jak wylepiana bibułą pisanka, którą zrobiłam wspólnie z córką w ubiegłym roku albo i dwa lata temu.




W tym roku po raz pierwszy wykorzystałam skorupki do wysiewu rzeżuchy. Dziecko miało dużo radości z rysowania buziek, siania i podlewania. Naszym stworkom urosły na święta wspaniałe czuprynki. Teraz codziennie skubane i zjadane. A tych dwóch szarych jegomościów to także zające, tylko że skarpetkowe - wspólne dzieło moje i dziecięcia mego, a skarpetki uznajmy jako wkład mężowskiej pracy. :)


Na wielkanocne życzenia już stanowczo za późno, oczywiście przed Wielkanocą nie ogarnęłam się z dodaniem wpisu na bloga. Mimo to życzę wszystkim zdrowia, radości i szybkiego powrotu do normalności.




sobota, 4 kwietnia 2020

Wielkanocne puszki

Po raz pierwszy zdecydowałam się na wykorzystanie metalowych puszek po owocach i warzywach. Puszki, które ozdobiłam decoupagem, będą służyły jako osłonki na małe doniczki z kocią trawką. Myślę, że dodadzą uroku świętom i będą ładną ozdobą domu.



Pomalowałam także (w końcu!) wianuszek z papierowej wikliny. Pierwotnie miał stać się ozdobą drzwi na święta Bożego Narodzenia... A teraz będzie ozdobą wielkanocną.


środa, 22 stycznia 2020

Słodka Minnie

Po raz kolejny dziecię moje na urodziny zażyczyło sobie tort z myszką Minnie. Oczywiście - zrobiłam. Tym razem odpuściłam sobie klejenie myszki z masy cukrowej na rzecz "namalowania" jej masą maślaną. Przyjemna, słodka robota.




wtorek, 16 lipca 2019

Wakacyjnie

I po raz kolejny odkurzam bloga. Zazwyczaj urlop zaczynam od porządków, przyszedł również czas na porządkowanie internetu. Uwierzcie mi, nie wiem, kiedy i jak minęły ponad 2 miesiące od poprzedniego wpisu... Przecież to było zupełnie niedawno. Teraz wracam z nowymi pomysłami, z nową energią, nowymi postanowieniami.

Robótkowo dzieje się niewiele. Dziś zaczęłam robić rurki, żeby po raz drugi "ulepić" coś z papierowej wikliny. Zapowiada się dość duży projekt, więc trzeba będzie poczekać na efekty.


Moimi szczytami artyzmu w ostatnich dniach są owocowe talerzyki. Taki sposób podania nie zajmuje dużo czasu, a efekty widać od razu - dziecko dużo chętniej zjada lub przynajmniej próbuje wszystkie (!) owoce. Dziś był owocowy ślimak i motyl, jutro mam zamówienie na rybkę. :-)




A ponieważ sezon na przetwory w pełni, więc dzieje się trochę i w tym temacie. Ogórki i owoce w moim domu są co roku przetwarzane na różne sposoby, ale po raz pierwszy pokusiłam się o zrobienie suszonej przyprawy wielowarzywnej. Zapach po ususzeniu jest wspaniały, a i wrażenia estetyczne równie duże.


Nie wiem, czy powinnam po raz kolejny pisać, że postaram się bywać częściej w wirtualnym świecie... Zazwyczaj jakoś marnie mi to wychodzi. Ale cóż, nie ma co żalić się, bierzmy się do roboty! Pozdrawiam słonecznie!

piątek, 29 marca 2019

Maszynka do papieru...

...czyli moja nowa zabawka z dalekiego kraju. Narazie sprawdziłam tylko, czy działa. A że mam tylko jeden zestaw wykrojników, więc nieco później będę rozwijać skrzydła, choć i z tym mogę już sobie trochę "polatać".



poniedziałek, 11 marca 2019

Paczka

W ubiegłym tygodniu dostałam paczkę od Eli >>KLIK<<. Przesyłka słusznych rozmiarów zawierała baaardzo dużo wspaniałych rzeczy - m.in. książki, materiały, papiery, kwiatki i dodatki. Jestem zaskoczona ilością i różnorodnością. Postaram się wszystko należycie spożytkować. 

Bardzo dziękuję Ci, Elu, za tak piękny prezent.




A u mnie tymczasem pracuje maszyna i po raz kolejny szyje się coś dla dziecka. Oby się udało tak, jak to sobie wyobraziłam.


sobota, 16 lutego 2019

Tort - róża

Wpis z serii "widziałam w internecie, musiałam spróbować". Wyszło całkiem dobre. 



czwartek, 31 stycznia 2019

Torcik z Minnie

A to już ostatnie styczniowe  wspomnienie. Tort z myszką Minnie zrobiony na specjalne zamówienie. 





Muffinki dla babć i dziadków

W tym roku babcie i dziadkowie mojej córeczki otrzymali słodkie prezenty w postaci muffinek, które razem przygotowałyśmy.