Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 czerwca 2025

Świąteczne skarbonki

Porządkując zdjęcia na telefonie znalazłam niepublikowane do tej pory robótki z ubiegłego roku. To jedna z nich - skarbonki przygotowane na kiermasz.






wtorek, 22 lutego 2022

Bożonarodzeniowe dekoracje

Świąteczny misz-masz zapowiadałam już w poprzednim wpisie. W związku z tym z Wielkanocy zawracamy do świąt Bożego Narodzenia, ponieważ grubo po nich skończyłam dekoracje przygotowane w grudniu. Mam tu na myślę szyszkowe choinki, bo butelki pomalowałam już dwa lata temu. Trochę się zeszło...




Swój udział w tworzeniu dekoracji miało także moje dziecię, które przygotowało świąteczne styropianowe ozdoby. W lutym, oczywiście.



piątek, 31 grudnia 2021

Recyklingowe puszki

W myśl zasady: "Nie wyrzucaj, wykorzystaj!" powstały trzy puszki na datki w klimacie świąteczno-zimowym. Podstawa puszek to wiaderka po śmietanie, twarogu, jogurcie oklejone serwetkami i polakierowane.







sobota, 2 stycznia 2021

Drewniane bombeczki

W tym roku robótka szybka, ekologiczna i nawet w miarę efektowna, czyli "bombki" na plastrach drzewa. Wszystkie stały się ozdobą choinki w kościele.










A ponieważ czas gonił, to i suszenie musiało być ekspresowe. Jak się okazuje, suszarka do grzybów bardzo dobrze suszy nie tylko grzyby.


Odświeżyłam także szydełkowe bombki, anioły i śnieżynki (nie wszystkie są moje), które co roku ozdabiają kościelne choinki. Cóż, moich prywatnych nie zdążyłam wykrochmalić... a przynajmniej nie wszystkie. 






wtorek, 8 grudnia 2020

Dzień Papieski 2020

 Nietypowe zamówienie w pażdzierniku, czyli przygotowanie puszek na Dzień Papieski. Do ich zrobienia wylorzystałam pudełka po twarogu lub śmietanie - farba, serwetka, lakier i pudełka dostały drugie życie.





piątek, 27 listopada 2020

Kropki i kropeczki

Z okazji obchodzonego we wrześniu Dnia Kropki - spinki i gumki na tę specjalną okoliczność. Na specjalne życzenie córki.





I jeszcze jedna rzecz dla mego dziecka - przybornik. Do zrobienia przybornika użyłam pojemnika po owocach oraz puszek. Niestety, niektóe puszki chyba zbyt długo stały i pojawiły się na nich drobne ślady rdzy. Jednak narazie pozostaną takie, jakie są, a za jakiś czas przygotuję nowe. Najważniejsze, że przybornik spełnia swoje zadanie.




środa, 15 kwietnia 2020

Wielkanocne kadry

Święta już za nami, ale zanim zdążyły stać się wspomnieniem, udało mi się przygotować kilka drobiazgów do dekoracji.

Wspólnie z mężem zrobiliśmy zające z deski. W ten sposób powstała zajęcza rodzinka: tata - 100 cm wysokości, mama - 80 cm, dziecko - 60 cm. Buzie i kontury wypaliłam w drewnie, następnie zające zostały polakierowane, przymocowane do deski i stały się ozdobą domu. A i zajączek wielkanocny wiedział, gdzie prezenty zostawić.



Przygotowałyśmy także koszyczek ze święconką, w którym dla każdego znalazła się słodka babeczka - jedna z koparką i piaskiem. :)



Uzbierałam dość dużo skorupek po jajkach. Zbierałam je z zamiarem wykonania takiego właśnie wianuszka. Przysiadły na nim ubiegłoroczne kurki. Puszki, o których pisałam wcześniej, służą za osłonkę na pojemniki z kocią trawką, a w trawce buszują zajączki.





Kolejny wianuszek wykonałam z papierowej wikliny. Przykleiłam kilka styropianowych jajek i zawiesiłam wydmuszki. Miałam co do niego inne plany jeśli chodzi o udekorowanie, a mianowicie miały tam wisieć pisanki z masy porcelanowej, ale w tym roku się nie udało. Bukszpan i barwinek wyciągnięte z koszyczka ze święconką. Nic się nie zmarnowało.


Gałązki bazi, których nie wykorzystałam do palmy, również stanowią ozdobę pokoju. Zawisły na nich wydmuszki w szydełkowych ubrankach, które dostałam chyba od Eli. Dodatkowo kolejne zajączki wycięte przez męża i sklejone przez mnie. Miały być udekorowane, ale ostatecznie nie zdążyłam i są naturalne. I takie podobają mi się najbardziej.




I kolejny wianuszek z papierowej wikliny. Ten tutaj miał być wieńcem bożonarodzeniowym i robiłam go już w grudniu ubiegłego roku. Przeleżał do kwietnia i ostatecznie stał się dekoracją świąteczną, choć w innym wydaniu niż zamierzałam. Pisanki ozdobione decoupagem to także dziełko męża, tzn. mąż wyciął, ja wykończyłam. Wycinankowy kogutek znany już z poprzednich lat, podobnie jak wylepiana bibułą pisanka, którą zrobiłam wspólnie z córką w ubiegłym roku albo i dwa lata temu.




W tym roku po raz pierwszy wykorzystałam skorupki do wysiewu rzeżuchy. Dziecko miało dużo radości z rysowania buziek, siania i podlewania. Naszym stworkom urosły na święta wspaniałe czuprynki. Teraz codziennie skubane i zjadane. A tych dwóch szarych jegomościów to także zające, tylko że skarpetkowe - wspólne dzieło moje i dziecięcia mego, a skarpetki uznajmy jako wkład mężowskiej pracy. :)


Na wielkanocne życzenia już stanowczo za późno, oczywiście przed Wielkanocą nie ogarnęłam się z dodaniem wpisu na bloga. Mimo to życzę wszystkim zdrowia, radości i szybkiego powrotu do normalności.