Ten wpis miał być dodany wczoraj i miał być o robótce w trakcie. Jednak robótka ta szybko nabrała tempa i została skończona (ile można nad nią siedzieć?!).
Bardzo podobała mi się włóczka, wzór i pomysł z użyciem koralików.
1. Włóczka. YarnArt Gold sama w sobie jest wystarczająco dekoracyjna i nie wymaga żadnych dodatków. Ale zachciało mi się koralików, czemu nie, we wzorze przecież były... I zamiast dodawać je przy użyciu szydełka, nawlokłam potrzebną ilość na włóczkę. I co? Przesuwane koraliki rwały srebrną nitkę. Na początku, bo potem nauczyłam się je przesuwać bez szkody dla włóczki - wystarczyło napiąć nitkę, przesunąć i wszystko ładnie szło.
2. Wzór. Jeweled Cowl autorstwa Sachiko Uemura, wyszperany oczywiście na Raverly. Wybrałam prosty wzór, żeby szybko ten szal zrobić. Dobrze, że zanotowałam na Raverly, kiedy zaczęłam. Nie byłam świadoma, że tak dawno - w marcu (!!!). Jednak miesiąc później "odwidziało" mi się to i owo, i sprułam robótkę, by zacząć ją na nowo. Prosty wzór nie jest zły, ale wpadłam w pułapkę prostoty, czyli monotonię. Każdy rząd wygląda tak samo, praktycznie na nic nie trzeba uważać, cały czas tylko oczko prawe, oczko prawe... i czasem kombinacja oczek prawych z narzutami. A jak Wy radzicie sobie z takimi wzorami? Wydawało mi się, że z tak łatwym wzorem będzie się dziergało znacznie szybciej. Myliłam się. Inna sprawa, że w międzyczasie powstawały inne robótki, życie toczyło się swoim tempem itd.
3. Koraliki. Czemu by nie dodać? Takiego szala jeszcze nie robiłam. Jak już wiecie, nanizałam je na włóczkę na początku robótki. Stwierdziłam, że tak będzie szybciej. Przy takiej ilości mogłam sobie na to pozwolić. W oryginale koralików jest 728 - liczba robi wrażenie. Ja użyłam 21 czerwonych, nieco większych i 9 bezbarwnych, małych, koralików. I wystarczyło.
Materiały: włóczka YarnArt Gold,
100 g/ 400 m, col. 9044,
92% akryl, 8% poliester.
Wymiary: długość - 160 cm,
szerokość - 37 cm.
Wzór: Jeweled Cowl, autorka - Sachiko Uemura,
>>KLIK<<
Mój szal powstał głównie z myślą o Turnieju Dziewiarskim 2016.
Lelewel 1 - zadanie 2 - Idzie luty - otul szyję
Na potrzeby turnieju wykorzystałam włóczkę znajdującą się w moim pudełku już od jakiegoś czasu,a dokładnie od lutego 2015 roku. Przy okazji udało mi się jeszcze wygospodarować kłębuszek włóczki do dalszego zalegania, co widać na pierwszym zdjęciu.



