Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

środa, 27 lutego 2019

Ślubna skrzyneczka

Kolejna skrzyneczka w mojej "karierze", tym razem jako prezent ślubny. Skrzyneczka przeszła całkowitą przemianę, choć na początku chciałam ten delikatny miętowy kolor zostawić. Jednak wyszło inaczej i nie żałuję, że nie pozostało nic z tamtego koloru.

Na początek to, co dostałam do zmiany. Bardzo nie podobało mi się to, w jaki sposób prezentowała się szybka w środku - widać klej i szary kolor. Szare wnętrze również nie wyglądało zbyt zachęcająco. Skrzyneczka miała być podzielona, co także zrobiłam przy nieocenionej pomocy męża.

Przed:


Zanim pomyślałam o zrobieniu zdjęcia, zdążyłam już pomalować środek.


Po:












środa, 20 lutego 2019

Wesołe ptaszęta

Bawełniany materiał zakupiony na stronie materialki.pl musiał odleżeć swoje, aż w końcu i na niego przyszedł czas. Został zużyty zgodnie z początkowym przeznaczeniem, czyli na pościel do dziecięcego łóżka.




 Wymiary: 
poduszka: 65 x 75 cm,
kołdra: 85 x 120 cm.


Nie wiem, czy ktoś zwraca uwagę na boczną rubrykę z moimi ufokami... Uwaga! Drgnęło w serwetce z ananasowym brzegiem. Istnieje szansa, że do wiosny się z nią rozprawię. A ponieważ cieszy mnie to, więc się chwalę już dziś. Jak to miło wrócić do robótek!...

sobota, 16 lutego 2019

Książeczka sensoryczna # 3

Pierwszy wpis o tej książeczce pojawił się w 2016 roku, a dokładnie wtedy >>KLIK<<, czyli dawno temu. Potem w międzyczasie powstawały kolejne strony, jednak nie była to działalność zbyt intensywna. Zanim dobrnęłam do ostatniej strony, musiałam poprawiać początkowe, bo były używane zaraz po uszyciu i gdzieniegdzie nitki trochę puściły. Ale dziś prezentuję całą książeczkę. W końcu skończyłam!

Strona 1
Strona tytułowa z imieniem dziecka, w kolorach tęczy. Do tego guzik - serduszko, kolorowe wstążki i naszywka ze ślimakiem.


Strona 2


Tutaj króluje słoneczko z promykami w postaci sznureczków. Sznureczki można przesuwać, w związku z czym na ich końcach zawiązałam solidne (tak mi się przynajmniej wydawało) supełki. Czas pokazał, że supełki były jednak za słabe, sznureczki zostały wyciągnięte, więc ostatecznie zabezpieczyłam je żółtymi wstążeczkami.


W środku słoneczka znajdują się koraliki. Dwa lata temu dziecko było tym bardzo zainteresowane. Słoneczko jest przypinane na rzepy.



Strona 3
Było słoneczko, są i obłoczki przywiązywane sznurówkami.



Strona 4

Na tej stronie znajduje się kwiatek przypinany na guzik. Płatki tego kwiatka wypełniłam koralikami i szeleszczącą folią.



Strona 5

Bohaterką tej strony jest pszczoła ukryta w ulu. Jednak czasem z niego wylatuje i przemyka między łodygami tulipanów.



Strona 6


Na tej stronie rozgościł się ślimak. W jego muszelce znajdują się trzy guziki, które można swobodnie przesuwać. Jak widzicie jest to ślimak-elegant z muszką na szyi.



Strona 7

Ślimakowi dotrzymuje towarzystwa kolorowa gąsienica. Kółeczka są mocowane na zatrzaski.


Strona 8


Skrzydełka motyli przymocowałam na rzepy, więc można je odpinać, dopasowywać kształty lub układać według własnego pomysłu. Motylki  mają główki z guzików, dodatkowo wszyłam wstążki.



Strona 9

Jest to strona owocowa. Śliwka, gruszki i jabłuszka mocowane są na kolorowe guziki.



Strona 10

Trochę mi się spieszyło, żeby skończyć książkę, więc zbyt bogato tu nie jest. Zrobiłam jedynie kieszonkę zamykaną na zamek i udekorowałam całość naszywką z motylem. 


Zajrzyjmy do kieszeni... Oczywiście nie jest pusta. Włożyłam tam literki z imieniem dziecka. Literki mają takie same kolory jak te na okładce. Do kieszeni można włożyć, rzec jasna, inne "ruchome" elementy tej książeczki.





 I jeszcze rzut oka z góry.


I pakujemy książeczkę do torebki. Dzięki temu jest ona wygodniejsza w przenoszeniu. I teraz, jak na elegantkę przystało, właścicielka nosi się z tą torebką wszędzie.


A teraz zbieram pomysły, materiały i siły potrzebne do uszycia kolejnej książeczki. Tymczasem moją pracę zgłaszam do wyzwania Szuflady - Guziki. Policzyłam - w książeczce użyłam 16 guzików.


Tort - róża

Wpis z serii "widziałam w internecie, musiałam spróbować". Wyszło całkiem dobre.