
Po pierwsze, wczoraj dostałam wyróżnienie od
Koral-art, za które bardzo dziękuję. :) To moje pierwsze wyróżnienie, więc jest mi szczególnie miło, że ktoś w ten sposób zauważył mój mały artystyczny świat.
KoralArt pyta - odpowiadam:
1. Jesień czy wiosna? I jesień, i wiosna, a nawet lato i zima.
2. Czerwony czy bordo? I to, i to.
3. Biżuteria okazała czy skromna? I skromna, i okazała.
4. Książka czy film? Książka.
5. Na zimę lepszy ciepły sweterek czy polar? I to, i to.
6. Kawa czy herbata? Herbata!
7. Tort czekoladowy czy sernik? Wszystko!
8. Długi spacer czy krótka przechadzka? Długi spacer, który jednak coraz częściej kończy się krótką przechadzką...
9. Buty na płaskim czy szpilka? Na płaskim.
10. Latem spodnie czy sukienka? I to, i to.
11. Na wieczór wino czy nalewka? I to, i to dobre, chociaż rzadko pite w moim przypadku.
Dla wszystkich niewtajemniczonych, oto zasady zabawy: "nominacja do
Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za
"dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie
obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu
nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię
nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz
zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
Nie będę wiernie respektowała wszystkich zasad i wyróżnienie przekażę trzem osobom - za całokształt. :)
Kasi, która ukryła się w swoim Zaciszu.
Aurelii, myszceszarej wyglądającej zza pięknych szydełkowych firanek.
Pytań brak. Po prostu przekazuję wyróżnienie dalej, bezwarunkowo. :)
Po drugie, dzisiaj wygrałam Candy! :) U
Evy. Piękne, czerwono-zielone sutaszowe kolczyki! Cieszę się niezmiernie, bo bardzo mi się te kolczyki spodobały.
Po trzecie, czas, który poświęcam robótkom, skurczył się do bardzo małych rozmiarów, co nie znaczy, że popadłam nagle w wir nudnych obowiązków, z których nie mogę się wyrwać. Cały czas robię to, co lubię. :)