Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

sobota, 31 października 2015

Idzie jesień - podsumowanie

W wyzwaniu Reni wzięłam udział po raz pierwszy. I jak się okazuje już na początku coś poszło nie tak, jak powinno. Otóż, byłam przekonana, że to wyzwanie trwa do końca października i dodanie wpisu odkładałam aż do dzisiaj... Trudno. Zdjęcia zrobiłam, więc przedstawiam Wam swoje fotograficzne impresje w temacie jesiennym.


1. Za oknem - tam najczęściej siedzi kot.


2. Promyki słońca


3. Wieczorem


4. Brązowy


5. Na spacerze


6. Moja pasja - jedna z wielu.


7. Coś ciepłego - dotyk...


8. Kawa czy herbata - zdecydowanie herbata.


9. Bukiet


10.Niedzielny poranek


11. Liście


12. Spojrzenie... wstecz,
czyli jesienne wspomnienia.


13. Do góry nogami -
mój artystyczny nieład.


14. Do pary


15. 10.00


16. Na drzewie


17. Bez pośpiechu


18. W kolorach jesieni


poniedziałek, 26 października 2015

5/10 - 6/10

I oto kolejne dwie bombki, które robiłam już w ubiegłym roku. Wiem, że na te wzory mogę liczyć, bo bombki wychodzą odpowiednio duże i mają ładny, okrągły kształt. Teraz robię powtórkę wzoru, który bardzo mi się spodobał.



Materiały: kordonek Ariadna Maja 8,
65 tex x 2, 50g/ 340 m,
col. 400, 100% bawełna.
Wymiary: obwód - 37 cm.
Wzór: >>KLIK<<




Materiały: kordonek Ariadna Maja 8,
65 tex x 2, 50g/ 340 m,
col. 400, 100% bawełna.
Wymiary: obwód - 47 cm.
Wzór: >>KLIK<<

środa, 14 października 2015

3/10 - 4/10

Nadrabiam drobne zaległości w pokazywaniu bombek, choć w międzyczasie, a dokładnie wczoraj, zeszła z szydełka kolejna; dziś zapewne powstanie następna. Najważniejsze, że tworzą się kolejne bombeczki. Może tym razem zdążę na czas. Muszę się przyznać, że teraz najchętniej posiedziałabym z igłą albo drutami... Jednak najpierw wykonam mój plan minimalny, czyli dziesięć bombek w październiku. Potem się nagrodzę inną robótką. :-)




Materiały: kordonek Ariadna Maja 8,
65 tex x 2, 50 g/ 340 m,
col. 400, 100 % bawełna.
Wymiary: obwód - 32 cm.
Wzór: >>KLIK<<





Materiały: kordonek Ariadna Maja 8,
65 tex x 2, 50 g/ 340 m,
col. 400, 100 % bawełna.
Wymiary: obwód - 28 cm.
Wzór: chomikuj.pl 
>>KLIK<<


poniedziałek, 5 października 2015

2/10

I jest już druga bombka, tym razem robiona techniką koronki brugijskiej. Jak Wam się podoba? Taką bombkę robi się nieco mozolniej niż te szydełkowane dookoła.




Materiały: kordonek Ariadna Maja 8,
65 tex x 2, 50 g/ 340 m,
col. 400, 100 % bawełna.
Wymiary: obwód - 37 cm.
Wzór: >>KLIK<< 


sobota, 3 października 2015

1/10

Dziś pokazuję Wam pierwszą bombkę wydzierganą w październiku. Jest ona zdecydowanie mniejsza w porównaniu z poprzednim gigantem i dzięki temu wygląda zgrabniej, chociaż tamta też swój urok ma. Moim celem jest zrobienie co najmniej dziesięciu bombek w tym miesiącu, żeby znowu nie rozczarować się tuż przed świętami, że nie zrobiłam tylu, ile chciałam. W związku z tym zaraz po skończeniu tej bombeczki, zaczęłam szydełkować następną.



Materiał: kordonek Ariadna Maja 8,
65 tex x 2, 50 g/ 340 m,
col. 400, 100 % bawełna.
Wymiary: obwód - 46 cm.
Wzór: chomikuj.pl
>>KLIK<<


środa, 30 września 2015

Wrześniowa bombka

We wrześniu wykonałam zaledwie 10 % bombkowej normy. W październiku nadrobię zaległości. Ale za to jaka bombka wyszła spod szydełka! Chyba największa jaką zrobiłam. Dziś tylko zdjęcia robocze, bez dekoracji i krochmalenia - poczekam aż trochę więcej bombek się nazbiera.





Materiał: kordonek Ariadna Maja 8,
65 tex x 2, 50 g/ 340 m,
col. 400, 100 % bawełna.
Wymiary: obwód - 66 cm.
Wzór: chomikuj.pl
>>KLIK<<


niedziela, 27 września 2015

Kocyk dla bobasa


Prace nad pierwszym kocykiem przebiegały dość mozolnie począwszy od sierpnia. A tak naprawdę zaczęły się już dawno temu, choć wtedy szydełkowałam elementy z zupełnie innym zamiarem. Miał z nich powstać sweterek, jednak zamiar nie doszedł do skutku, a wszystko przeleżało kilka lat, zapewne od 2006 lub 2007 roku. Nabierało mocy. :-)


A w sierpniu, w ramach porządkowania pozaczynanych robótek, wzięłam się za tę zaległość, bo stanowczo za długo była przekładana z miejsca na miejsca. Rozprułam zaczęty sweterek, dorobiłam kilka elementów w żółtym i turkusowym kolorze, i brakujące elementy z kolorze sweterka. Do tego dobrałam resztki włóczki w kolorze ecru i wzięłam się do roboty z zamiarem zrobienia kocyka. Pracowałam wytrwale. Bywało, że miałam dosyć tej robótki, ale skoro się podjęłam tego zadania, musiałam doprowadzić je do skutku. Udało się. :-)


Wzór elementów: "Mała Diana na szydełku",
zeszyt 4, 2006.

Kiedy wszystkie elementy trafiły na swoje miejsce, pozostało tylko ładnie wykończyć kocyk. Zdecydowałam, aby podszyć go materiałem. Mój wybór padł na flanelę - miękką, lekką, w sam raz dla dziecka. Wybrałam wzór nieco odbiegający kolorystycznie od barwy elementów, ale tak przypadł mi do gustu, że kupiłam go bez wahania. Czy te krówki nie są urocze?


Wymiary kocyka: 72 cm x 100 cm.

W ruch poszła też maszyna i w efekcie kocyk wygląda jak pikowana kołderka. Miałam nadzieję, że wykorzystam włóczki co do centymetra, lecz, niestety, z większej ilości resztek pozostała mniejsza ilość... Pozostał też kawałek  materiału, powstanie z niego poszewka na poduszeczkę, tylko najpierw muszę ją kupić. 


Jeszcze wczoraj kocyk mnie zachwycał, ale dziś, po wyprasowaniu, spojrzałam na niego życzliwszym okiem. Podoba mi się. :-) 

Kocyk dopisuję do listy projektów z wyzwania dziewiarskiego Maknety: punkt 3: wydziergać coś do domu (koc, serwetka, poduszka etc.) lub jakiś pokrowiec.


Dołączam też do zabawy WZW - Wykorzystanie Zalegających Włóczek, której pomysłodawczyniami były Asia z bloga Nowe mijające chwile i Justyna z bloga Zielony Kamyk. To mój pierwszy projekt w tej zabawie, mam nadzieję, że nie ostatni.

Akcja WZW

wtorek, 11 sierpnia 2015

Różane serwetki - Tableclothes with roses

Zakończyłam mój krótki romans z haftem płaskim, przynajmniej na jakiś czas. Serwetki, które haftowałam, ozdabiały mój kościół parafialny. Zauważyłam, że nie wyglądają już najlepiej i dlatego postanowiłam w jakiś sposób je naprawić.


Co było nie tak? Koronki były poprzerywane w wielu miejscach, a w hafcie brakowało jasnych części liści. 


Naprawiłam wszystko, co się dało naprawić, a więc hafty i koronki. I wyraźnie zaznaczam, że nie ja haftowałam całość. Bardzo podobają mi się róże, choć po lewej stronie dobrze widać, że nie były haftowane cieniowaną muliną, to jednak na stronie prawej odnosi się wrażenie, że mulina jest cieniowana. Czyżby upływ czasu i zużycie serwetek mogły jakoś na to wpłynąć? Nie wiem. Nie wiem również, co się stało z jasnozieloną muliną, i dlaczego tylko ta mulina tak się zużyła.


Miałam też ambitne plany, co by dorobić szydełkowe koronki, jednak wybrałam się do pasmanterii i kupiłam gotowe bawełniane. Szydełkowanie zajęłoby mi zbyt wiele czasu, który chcę poświęcić nieco większemu projektowi.