Jest miękka, milutka i zwiewna jak mgiełka. :) Jaka to włóczka - nie wiem, znalazłam ją w domu zwiniętą w kłębki.
I DO NOT SELL MY WORKS IN THE INTERNET! PLEASE, REMEMBER! IF YOU FIND ANYWHERE PHOTOS WITH MY BLOG ADDRESS - DON'T BUY IT! Nie sprzedaję moich prac w internecie. Pamiętajcie o tym! Jeśli gdziekolwiek (a zwłaszcza na zagranicznych stronach sprzedażowych) znajdziecie zdjęcia z logo mojego bloga - nie kupujcie tego.
Strony
Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.
piątek, 9 września 2011
Calais Shawl
Długo się do tego przymierzałam, wiele razy zaczynałam i prułam, bo zawsze gdzieś chochliki pomieszały nitki. Poza tym wybrałam zbyt ambitny wzór jak na początek. Włóczka odleżała swoje, znalazłam wzór odpowiedni do mojego poziomu zaawansowania, czyli coś łatwego, wzięłam druty i dziergałam. Aż wreszcie udało się! :) Oto moja pierwsza chusta - Calais Shawl.

Jest miękka, milutka i zwiewna jak mgiełka. :) Jaka to włóczka - nie wiem, znalazłam ją w domu zwiniętą w kłębki.
Jest miękka, milutka i zwiewna jak mgiełka. :) Jaka to włóczka - nie wiem, znalazłam ją w domu zwiniętą w kłębki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz