Dziś przedstawiam kolejną odsłonę mojej bibułowej twórczości. Tym razem zrobiłam małe drzewko magnoliowe w dwóch kolorach. Magnolie niezmiennie będą mi przypominać dziedziniec KUL-u w Lublinie, na którym rosną dwa duże przepięknie kwitnące wiosną drzewa. Teraz mam taką małą namiastkę lubelskiej wiosny w moim domu. :)
***
You can see today a little magnolia tree made from tissue paper. Magnolias will always remind me the yard of the Catholic University of Lublin where grow two big beautifully-blooming trees. And now I've got this substitute of Lublin spring at my home.
Materiały: bibuła, klej.
Materials: tissue paper, glue.
Wzór/ The pattern: KLIK.
Wysokość: ok. 77 cm.
Dziękuję wszystkim, którzy oddali głos na moją pracę w zabawie "Przywołaj wiosnę!" organizowanej na blogu Polskie Handmade. :)

18 komentarzy:
Pięknie się prezentują, niemal jak prawdziwe kwiaty:)
powiało wiosną:) piękne:)
I o to chodziło! Dziękuję. :)
A niech wieje! :)
Jakże pieknie ta bibułka zakwitła, prawdziwa magnolia!
Urocze i jakie wiosenne. Pozdrawiam cieplutko, AGnieszka
Ty to masz zdolne rączki, te kwiaty sprowadzą wiosnę - już słonko zaświeciło :)
cudne :)
Bibułka ma już plany na dalsze kwitnienie. :)
Dziękuję wiosennie. :)
U mnie wieje i zaczął padać śnieg...
Tworzysz kwiaty jak żywe. Szkoda, że w wyzwaniu te fotki trochę pomniejszone były, bo u Ciebie jak powiększam, to każdy kwiat jest jeszcze cudowniejszy i bardziej rzeczywisty, niz w galerii konkursowej. Masz dryg do bibułki :) Pozdrawiam.
Niesamowite! Nie do odróżnienia wśród naturalnych :)
Śliczne, delikatne, ale Ty musisz mieć cierpliwość.
Oj, naturalne wyglądają jednak ciut inaczej. Ale podobieństwo jest. :)
Cierpliwość... ćwiczę codziennie. :)
A nawet mamy razem zdjęcie na dziedzińcu z magnoliami:):):)
I to nie jedno! :) Ciekawe czy Edward Stachura siedząc na dziedzińcu KUL-u mógł już cieszyć oczy widokiem chociaż zalążka magnolii. :)
Prześlij komentarz