Rzadko zdarza się, żebym pokazywała nieskończone robótki, chyba że są one naprawdę duże, tak jak obrus. Jednak dzisiaj chcę Wam pokazać co powstaje w zaciszu mojego domu, choć jeszcze z nutką tajemniczości. Chciałam uchwycić urok tej codzienności, tych chwil zawieszonych między pracą a domem. Mam nadzieję, że choć trochę mi się udało. Ciekawi mnie, czy na podstawie tych kilku zdjęć domyślicie się, co już niedługo* będę mogła zaprezentować w pełnej krasie. :-)
*Określenie "niedługo" raczej nie dotyczy zdjęcia poniżej. :-)
6 komentarzy:
Reniu czyżbyś dziergała bombeczki?:)
Poczekam, ale nie mogę się doczekać :)
dla mnie wygląda też na bombki
Zgadza się. :-)
:)
Dokładnie tak, ale nie tylko bombki ukrywają się wśród tych zdjęć. :-)
Prześlij komentarz