A przynajmniej byłam grzeczna w minionym roku. ;-) Jeszcze nie miałam okazji pochwalić się prezentem od świętego Mikołaja, który dostałam prawie pod choinkę. :-) Mikołaj zabrał mnie na przedświąteczne zakupy z myślą o kupnie konkretnego prezentu, mi pozostawił wybór modelu. Jak widać na załączonych obrazkach, wybrałam Zofię. Później dokupiliśmy jeszcze różne zestawy nici i teraz można już coś działać. Najbardziej podoba mi się tak duża ilość tych małych szpuleczek. :-) Mama też się zaopatrzyła w zapas nici. :-)
I z nowym rokiem postanowiłam spróbować czegoś nowego. Narazie nawlekłam tylko odpowiednią ilość koralików z nadzieją, że nie nie pomyliłam się przy nawlekaniu.
A wspólnie z Mężem spróbowaliśmy dziś upiec chałkę. Wyszła bardzo dobrze, jest puchata i pyszna. Przepis znaleźliśmy w internecie - KLIK. Od siebie dodałam kruszonkę i nie dodawałam rodzynek.
5 komentarzy:
super! gratuluje nabytku!
Ja też mam Zofię :)
pozdrawiam :-]
Fajnie, będę miała kogo się poradzić w razie potrzeby. :-)
Reniu, pochwal się co już uszyłaś:):):)AniaS.
Aniu, maszyna narazie nabiera mocy urzędowej. :-)
Prześlij komentarz