Bociany już dawno wróciły w nasze strony, a wraz z bocianami powracam i ja. Nie udaje mi się pogodzić życia rodzinnego, pracy zawodowej, wielu innych spraw i robótek. Doba jest za krótka albo nie umiem sobie tego czasu zorganizować. Cóż, spróbuje po raz kolejny wrócić do blogowania. Nie spodziewałam się, że ostatni wpis dodałam w styczniu; wiem, że było to dawno, ale żeby aż cztery miesiące temu?... Od tamtego wpisu zdążyłam uszyć czapkę i skleić kilkadziesiąt bibułowych magnolii - zdjęć brak.
Część minionego weekendu poświęciłam skończeniu wiosennego kompletu dla córeczki. W sumie roboty przy tym niewiele, ale swoje musiało odleżeć.
Bawełniany materiał w bociany kupiłam w ubiegłym roku. Wtedy posłużył mi do uszycia książeczki sensorycznej i został spory zapas, który wykorzystałam do uszycia chustki. I jeszcze ciut ciut zostało.
Druga strona chustki i czapka zostały uszyte z szarej dzianiny.
I jeszcze słodka robótka...
Dziękuję wszystkim, którzy nie zapomnieli o mnie. Postaram się nadrobić blogowe zaległości. Miłego dnia!
8 komentarzy:
Bociany urocze, śliczne. Dobrze, że wróciłaś i niczym się nie przejmuj - ważne, że jesteś :-)))))
Wróciłaś ze smakowitościami ;-)
Tak to czasem bywa, że zdarzają się dłuższe przerwy w blogowaniu. Spokojnie - nadejdzie czas, że wszystko się poukłada :) Komplet przepiękny Ci wyszedł!
Dziękuję serdecznie. :) Postaram się coś wrzucić co jakiś czas.
Dziękuję. :) Na nowy dobry początek.
Dziękuję. :) Wiesz, nawet nie zauważyłam, kiedy ten czas zleciał.
Komplecik jest cudny i jak najbardziej się przyda w naszej obecnej aurze. :)
O tak, z pewnością! Dziękuję. :)
Prześlij komentarz