W tym roku na bal karnawałowy w moim przedszkolu wymyśliłam sobie strój Maszy i.. uszyłam go. To pierwsza sukienka, jaką uszyłam, i wyszła mi całkiem dobrze. Nie przywiązywałam zbyt wielkiej uwagi do szczegółów, więc tu i ówdzie przydałyby się poprawki, lecz na potrzeby zabawy wystarczy tak, jak jest.
Wykorzystałam materiał jeszcze z babcinych zbiorów. Przeleżał swoje kilkanaście lat, by wreszcie się przydać.



2 komentarze:
Masza pierwsza klasa :) Tylko tego zadziornego spojrzenia brak ;)
Musiałabym nad tym popracować. :)
Prześlij komentarz