Kolejna przedświąteczna robótka (nie wiem, ile ja ich jeszcze będę miała, nie pytajcie). Coś w rodzaju serwetki-podróżniczki, ale chyba z tych krótkodystansowych. Zresztą nie jest ani szczególnie duża, ani wymagająca czasowo. Nie ukrywam, że taką właśnie chciałam, bo już dawno, bardzo dawno, nie zrobiłam serwetki - i to w dodatku SOBIE!
Wzór pochodzi z gazetki "Magic crochet", nr 152 - October 2004. Kordonek Ariadna Maja 8, szydełko 1.00 mm. Średnica serwetki - 35 cm. W planach mam kolejne serwetki z tego numeru.
Ot, zachciało mi się sprawdzić, kiedy ostatnio serwetkę szydełkową zrobiłam... Sierpień 2017. Kiedy przeglądałam wpisy, zastanawiałam się, gdzie te serwetki się podziały. Prawdę mówiąc, dawno nie krochmaliłam swoich serwetek, więc chyba czas najwyższy przewietrzyć szufladę. A i wykrochmalić i pokazać swoją nową dużą serwetę... Bo w ubiegłym roku takową skończyłam, ale świat o niej jeszcze nie usłyszał.



5 komentarzy:
Bardzo ładna serwetka. Śliczny, delikatny wzór i piękne wykonanie :-) Pozdrawiam serdecznie :-)
Dziękuję. :)
Prześliczna i wygląda jak pajęcza sieć 😊
Pajęcza sieć w wersji ośnieżonej. :)
Cudowna serwetka i najwaźniejsze , że dla siebie zrobiona☺
Prześlij komentarz