I DO NOT SELL MY WORKS IN THE INTERNET! PLEASE, REMEMBER! IF YOU FIND ANYWHERE PHOTOS WITH MY BLOG ADDRESS - DON'T BUY IT! Nie sprzedaję moich prac w internecie. Pamiętajcie o tym! Jeśli gdziekolwiek (a zwłaszcza na zagranicznych stronach sprzedażowych) znajdziecie zdjęcia z logo mojego bloga - nie kupujcie tego.
Strony
Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.
środa, 6 kwietnia 2011
Robalki z kokardkami
Robalki z kokardkami - tak te kolczyki zostały kiedyś nazwane przez moją koleżankę. Nie ukrywam, spodobało mi się to określenie. :) Tym razem kolczyki w komplecie z bransoletką.


wtorek, 5 kwietnia 2011
Aniołek Kaktusik :)
Bo na wiosnę nawet anioły zrzucają białe wdzianka. Zresztą, kto powiedział, że anioły muszą być białe? Z kolorowymi świat będzie o wiele ciekawszy. ;)

Aniołka po prostu zaczęłam robić i dalej już jakoś poleciało supełek za supełkiem. :)


Niniejszym ogłaszam, że jedna z moich tajemnych prac ujrzała światło... blogowe. ;)
Aniołka po prostu zaczęłam robić i dalej już jakoś poleciało supełek za supełkiem. :)
Niniejszym ogłaszam, że jedna z moich tajemnych prac ujrzała światło... blogowe. ;)
środa, 30 marca 2011
Old Plantation - odsłona #1
Old Plantation - tak we wzorze została nazwana serwetka, którą zaczęłam robić w styczniu. Wiem, że mogłabym to do tej pory skończyć, ale jest jak jest, a to ze względu na masę różnych innych zajęć, jak i to, że robiłam ją zwykle w podróży. Chociaż jednak częściej wybierałam książkę. Bo w mojej torbie prawie zawsze można znaleźć książkę i/lub jakąs napoczętą robótkę, i jeszcze czasem jakieś notatki do nauki. :) A że już cokolwiek widać, więc pozwolę sobie pochwalić się robótką. Chociaż haftu i tak nic nie pobije - obraz robię już mniej więcej 1,5 roku. ;)

Są też nowe zakupy, już trochę wykorzystane. ;)

I jak zwykle - odrobina wiosny. :)

Są też nowe zakupy, już trochę wykorzystane. ;)
I jak zwykle - odrobina wiosny. :)
piątek, 25 marca 2011
Zakładam, że...
...że to już wiosna! :) Świadczą o tym kwiaty mające niesamowitą siłę przebicia. ;) Bazie też już są. :)

Jest też coś innego w temacie zakładania - zakładki do książek. Swoje lata już mają, nie pamiętam, kiedy je haftowałam, ale są cały czas w użytku.


W zakładkach zamknęłam także wspomnienia wiosennych i letnich dni. Taki mały zakładkowy zielnik. ;)

Żeby nie było, że nic nie robię... Coś tam dłubdziam cały czas, i pruję, i zaczynam od nowa... I w sumie nie ma czym się pochwalić, więc sięgam do swoich domowych robótkowych zbiorów. :) A trochę tego jeszcze mam... Na robótkowy nieurodzaj w sam raz! :)
Jest też coś innego w temacie zakładania - zakładki do książek. Swoje lata już mają, nie pamiętam, kiedy je haftowałam, ale są cały czas w użytku.
W zakładkach zamknęłam także wspomnienia wiosennych i letnich dni. Taki mały zakładkowy zielnik. ;)
Żeby nie było, że nic nie robię... Coś tam dłubdziam cały czas, i pruję, i zaczynam od nowa... I w sumie nie ma czym się pochwalić, więc sięgam do swoich domowych robótkowych zbiorów. :) A trochę tego jeszcze mam... Na robótkowy nieurodzaj w sam raz! :)
sobota, 19 marca 2011
Równanie z drugą niewiadomą
Pierwsza niewiadoma to te frywolitkowe kwiatki sprzed kilku wpisów, a teraz drugie cuś. ;) Ale wszystko się powyjaśnia, przyjdzie czas. Jak widać zakupy mi się udały. :) Jest wszystko, co potrzeba, teraz będę... czarować. ;)

A na dowód tego, że już czuć wiosnę - krokusiki. :) Jakby tego było mało - widziałam dziś bociany, leciały na zachód, a więc wyglądajcie ich gdzieś tam w okolicach. :)
A na dowód tego, że już czuć wiosnę - krokusiki. :) Jakby tego było mało - widziałam dziś bociany, leciały na zachód, a więc wyglądajcie ich gdzieś tam w okolicach. :)
środa, 16 marca 2011
Przedwiośnie
piątek, 11 marca 2011
Na opak
Zupełnie niechcący wyszły mi dwie pary podobnych kolczyków, różniące się jedynie ułożeniem kolorów. Najpierw powstały te ciemno-jasne:

A potem chciałam z radością obwieścić realizację zamówienia i minka mi nieco zrzedła, bo odszukałam maila i... doczytałam, że to nie tak miało być z tymi kolorami, że miało być odwrotnie, a nie tak, jak mi się wydawało. :) Przystąpiłam więc do dłubdziania kolczyków jasno-ciemnych:

I tym sposobem dwie osoby (mam nadzieję, że) będą uszczęśliwione. :)
A potem chciałam z radością obwieścić realizację zamówienia i minka mi nieco zrzedła, bo odszukałam maila i... doczytałam, że to nie tak miało być z tymi kolorami, że miało być odwrotnie, a nie tak, jak mi się wydawało. :) Przystąpiłam więc do dłubdziania kolczyków jasno-ciemnych:
I tym sposobem dwie osoby (mam nadzieję, że) będą uszczęśliwione. :)
poniedziałek, 7 marca 2011
Irytka w komplecie
Chusta skończona, czapka dopiero co zeszła z szydełka, więc można się już chwalić całością. :) Chuście, jak zapewne można zauważyć, brakowało frędzli. :)

Czapka z bliska prezentuje się następująco:


I coś z serii "zagadki wszechświata" - czapka od kuchni, czyli od środka. :)

Dane techniczne: włóczka Malwa, trzy motki, szydełko nr 3. Wymiary chusty: ok. 155 cm na ok. 125 cm, czapka w rozmiarze uniwersalnym - dopasowuje się do głowy. :)
Wszystko przymierzyłam, ponosiłam chwilę, pewnie jutro oddam w ręcę właścicielki. :)
Pozdrawiam zimowo! ;)
Czapka z bliska prezentuje się następująco:
I coś z serii "zagadki wszechświata" - czapka od kuchni, czyli od środka. :)
Dane techniczne: włóczka Malwa, trzy motki, szydełko nr 3. Wymiary chusty: ok. 155 cm na ok. 125 cm, czapka w rozmiarze uniwersalnym - dopasowuje się do głowy. :)
Wszystko przymierzyłam, ponosiłam chwilę, pewnie jutro oddam w ręcę właścicielki. :)
Pozdrawiam zimowo! ;)
piątek, 4 marca 2011
Irytka
Irytka - tak mogłabym nazwać tę chustę, bo mnie pod koniec odrobinę irytowała. ;) Kiedy ją niby skończyłam, okazało się, że skosy są zbyt "strome". Trzeba więc było kombinować, ale dałam radę i jestem zadowolona z dotychczasowego efektu. A to jeszcze nie koniec... ;)
Chusta dzisiaj się blokowała:

Wzór w zbliżeniu wygląda tak:

Chusta robiona w oparciu o wzór zamieszczony w czasopiśmie Sandra extra - Szydełkowa moda na lato, nr 2/ 2010.
Każdy dzień jest dobry na podziękowania. :) Dziękuję wszystkim za zaglądanie na mojego bloga, i za komentarze - to wszystko bardzo motywuje do działania!
Chusta dzisiaj się blokowała:
Wzór w zbliżeniu wygląda tak:
Chusta robiona w oparciu o wzór zamieszczony w czasopiśmie Sandra extra - Szydełkowa moda na lato, nr 2/ 2010.
Każdy dzień jest dobry na podziękowania. :) Dziękuję wszystkim za zaglądanie na mojego bloga, i za komentarze - to wszystko bardzo motywuje do działania!