Pierwszy wpis w nowym roku rozpocznę od serdecznych życzeń, które Wam wszystkim przesyłam - radości, twórczych pomysłów, zdrowia i jak najwięcej czasu.
A tego czasu jednak zawsze brakuje... Jak widzę, w listopadzie wydawało mi się, że nauczyłam się lepiej gospodarować czasem. Po braku wpisów od tamtego czasu domyśliliście się zapewne, że wcale tak nie było. Przez ten czas powstało trochę "robótek", związanych z pracą zawodową, jednak nie nadążyłam z dokumentowaniem ich.
Zacznijmy od najświeższej robótki, jaką jest czapka zrobiona memu dziecięciu. Chciałam, żeby czapka była ciepła, więc zrobiłam dwuwarstwową czapkę podwójną nitką. Mogłam sobie na to pozwolić, bo obie włóczki były cienkie, więc razem stworzyły zgrany duet. Ze wzorem nie zaszalałam, robiłam z głowy i wyszło tak, jak widać. Jedyną ozdobę czapki stanowi pompon. Z tej robótki jestem zadowolona.
Włóczki: Nako Moher Special Ebruli (10% moher, 10% wełna, 80% akryl), 100 g/ 550 m
YarnArt Angora Active (25% moher, 75% akryl), 100 g/ 500 m, kolor 852
Czapka miała być dopełnieniem chusty Lost in Time, o której pisałam >>
tutaj<<. Drugiego motka Nako w takim kolorze nie znalazłam, więc kupiłam zbliżoną kolorystycznie YarnArt (jaśniejsza od Nako) i wyszło całkiem dobre połączenie, moim zdaniem.
Na zakończenie garść robótek grudniowych, w których główne role odgrywały papier, farby i nożyczki. A dzięki tym "składnikom" powstało mnóstwo papierowych śnieżynek i śpiewające renifery będące dekoracją sali przedszkolnej grupy, w której pracuję. Z córeczką szybko zrobiłyśmy kartki świąteczne dla rodziny i przyjaciół (bardzo jej się podobały zabawy farbą) oraz świąteczne pierniczki (dzielnie mamie pomagała).
Teraz czas na wykańczanie pozaczynanych robótek. Pozostały mi jeszcze dwa kilkuletnie ufoki, z którymi zamierzam się rozprawić. Trzymajcie kciuki!