Zawsze mnie ciekawiło, jak takie coś się robi. Teraz już wiem! :) Linki do wzorów i do wskazówek, jak je wykonać, znalazłam na blogu Fascinaty http://fascinata.blox.pl :)
Robótki robótkami, a tymczasem 50 metrów od domu, w krzaczorach większych ode mnie, przyczaiły się maślaki...
Może i rudy rydz lepszy niż maślaczek, ale i takim grzybem nie pogardzę. A te krzaczory to tylko młody sosnowo-świerkowy lasek, więc trzeba było przedzierać się przez gąszcz gałęzi tam, gdzie jeszcze nikt nie zajrzał. Warto było poddawać się takiej akupunkturze. ;) A jak pięknie pachną te iglaki...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz