Luty rozpoczęłam od zrobienia, a właściwie dokończenia, kwiata i biżuterii, którą pokażę za kilka dni. Jaki to kwiat? Odpowiedź jest zawarta w tytule. Przynajmniej w jednym oknie zrobiło się nieco wiosenniej. :) Zrobiłam już zapas bibuły i kleju, zamierzam jeszcze kilka kwiatów wykleić.
***
I've begonen February with tissue paper flower and jewellery (which I'll show in a few days time). What is the flower? The answer is in post's title. Now there is a bit of spring at least in one window. :) I've bought more tissue paper and I'm going to do more flowers.
Materiały: bibuła, klej, kasza manna.
Materials: tissue paper, glue, semolina.
Wzór/ The pattern: KLIK.

15 komentarzy:
WOW! Piękna! Dopóki nie przeczytałam posta, myslałam, że to zdjęcia prawdziwego kwiatu.
Pozdrawiam gorąco!
Przepiękny - ja byłam pewna że to prawdziwy ;o)
jestem pod wrażenie...jak żywa normalnie...
To jest sztuczne? Nie żartuj. Na pewno z samego rana kupiłaś w kwiaciarni ;)
Serio: wyszło pięknie!
Na pewno mnóstwo ludzi się nabierze i będzie myślało, że to prawdziwy kwiat - wygląda fantastycznie :)
Kasza?!
ale cudo:)
Twoje kwiaty potrafią zmylić, mniej wnikliwego obserwatora;-)
Jestem pod wrażeniem -śliczny [nawet piękniejszy jak w ogrodzie] bo różnie z tym kwiatem bywa pozdrawiam Dusia
Prawdziwego nie mam, więc chociaż sztucznym kogoś nabiorę. :)
A tu taka niespodzianka... :)
Miło mi, że aż tak jest udana. :)
Komu chciałoby z samego rana jechał 8 km do kwiaciarni... :)
Tak, kasza manna. Niewiele potrzeba, dosłownie garstkę, ale jest. :) Zauważyłaś gdzie?
Teraz będzie mylił przechodniów i gości (o ile ktoś zerknie na okno). :)
Rzuciłam okiem na opisy korony i stwierdziłam, że jest zbyt wymagający do mojego ogródka, choć piękny.
Prześlij komentarz