Witajcie,
Musiałam wyłączyć się na chwilę ze spraw związanych z robótkami i blogiem. Teraz, po tej przerwie, znowu poświęcam czas moim pasjom. Na zdjęcia obrusu będzie trzeba jeszcze trochę poczekać - poprawiam go, tzn. wydłużam i poszerzam. Po trochu zajmuję się również albumem - nadrabiam zaległości. Mam nadzieję, że mimo mojej nieobecności, ktoś odkurzał bloga i czasem tutaj zaglądał.
Wraz z cieplejszym powiewem wiatru przesyłam wiosenneserdeczności,
Renia
1 komentarz:
Twoje obrusy i serwety zawsze mnie powalają na kolana. Ja chyba nigdy nie będę szydełkować tak cienką nitką ;) A poprawianie to już zupełnie nie dla mnie ;) Podziwiam Cię i wracaj tu do nas :)
Prześlij komentarz