Szeroko się uśmiecham na myśl o tym obrazku, a to dlatego, że bije on wszelkie rekordy w długości powstawania. Nie pamiętam już, kiedy zaczęłam go haftować. Ale od czego jest internet... wszystko mi wypomni. Pierwszy wpis na temat tego haftu pojawił się w... styczniu 2013 roku, ostatni niewiele później, bo w kwietniu 2013 roku >>KLIK<<, co po szybkich przeliczeniach daje 7 lat. Ups! Tak z czystej ciekawości sprawdziłam też, ile czasu zajęły mi maki >>KLIK<<, a doskonale pamiętam, jak bardzo były pracochłonne (72900 krzyżyków). Okazało się, że haftowałam je 3 lata. W związku z tym mam nowy rekord - ten haft ma zaledwie 32000. Brawo! Obrazek już dawno trafił na listę moich ufok-ów, z którymi się systematycznie rozprawiał. I pozostał mi już tylko on. Dziś skończyłam chować wszystkie nitki pozostawione samopas na kanwie. I jedziemy dalej z tą robótką.
I DO NOT SELL MY WORKS IN THE INTERNET! PLEASE, REMEMBER! IF YOU FIND ANYWHERE PHOTOS WITH MY BLOG ADDRESS - DON'T BUY IT! Nie sprzedaję moich prac w internecie. Pamiętajcie o tym! Jeśli gdziekolwiek (a zwłaszcza na zagranicznych stronach sprzedażowych) znajdziecie zdjęcia z logo mojego bloga - nie kupujcie tego.
Strony
Wszystkie prace zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. Jeśli zdarza się inaczej - wyraźnie o tym informuję. Uszanuj to, proszę, i nie kopiuj, nie rozpowszechniaj zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody.

8 komentarzy:
trzymam kciuki,bo warto,aby praca była ukończona...już teraz widać,że powstanie piękny obraz......
Trzymam kciuki, na pewno dasz radę :-) Pozdrawiam serdecznie :-)
Dziękuję. :) Na pewno dokończę. :)
Dziękuję. :)
Dopinguję, bo obraz będzie cudny :)
Wygląda wspaniałe, czejam na efekt końcowy 🙂
Dziękuję. :)
Dziękuję. Myślę, że do końca roku wyrobię się.
Prześlij komentarz